Wczoraj odbyła się kolejna rozprawa sądowa w/s afery marszałkowej. Mowa była o działaniach najważniejszych polityków, mafii, WSI, zleceniach zabójstw i zbieraniu haków na politycznych konkurentów. W normalnym kraju proces ten byłby szczegółowo relacjonowany przez wszystkie media i telewizje. Niestety III RP nie jest normalnym krajem. Tutaj temat procesu sądowego w/s afery marszałkowej, w którą umoczony jest były prezydent Bronisław Komorowski, musi być całkowicie wyciszony.
Z wczorajszej rozprawy relację zrobiła tylko jedna telewizja (TV Republika). TVN, Polsat, TVP postanowiły po raz kolejny milczeć. Wygląda to trochę tak, jakby nikt w Polsce nie miał prawa dowiedzieć się, co robił Bronisław Komorowski zanim został prezydentem RP. Przypomnijmy, że już w ubiegłym roku główne media w III RP totalnie olały proces, kiedy zeznawał w nim osobiście Komorowski. Idę o zakład, że zeznający pod przysięgą w sądzie prezydent kraju byłby sensacją dnia w każdym normalnym państwie. Wszystkie telewizje transmitowałyby na żywo jego zeznania. Wszyscy dziennikarze komentowaliby jego słowa oraz zachowanie, a relacje w wieczornych serwisach informacyjnych z tego jak plącze się we własnych zeznaniach i prosi sąd o uchylanie kłopotliwych pytań z pewnością biłyby rekordy popularności. Niestety Polska (jako III RP) nie jest normalnym krajem. Tutaj media zrobią wszystko, łącznie z całkowitym embargiem na przekaz niewygodnych informacji, by chronić konkretne osoby. Tak się dzieje w przypadku Bronisława Komorowskiego i jego otoczenia w związku z procesem dot. afery marszałkowej.