Naiwny jest ten, kto myślał, że Niemcy dochodzą do rozumu po ostatnich zapowiedziach deportacji znacznej puli orientalnych uchodźców. Wedle przecieków z raportów niemieckiej kanclerz, Niemcy zamierzają sprowadzać 300 tys. imigrantów rocznie!
Chociaż wedle szacunków w 2015 roku do Niemiec domaszerowało 2,2 mln „przychodzców” to jednak w dalszym ciągu nie zaspokaja to ich potrzeb. Zgodnie z wyliczeniami, Niemcy potrzebują 300 tys. rocznie imigrantów przez kolejne 40 lat aby powstrzymać katastrofę demograficzną.
Do jakiego stanu doprowadził się naród Goethego, Hegla i Bismarcka, że pomimo rekordowo wysokiej liczby mieszkańców, wciąż grozi im zapaść?
Już od lat media wszelakie informują, że przyrost naturalny za Odrą i Nysą utrzymywany jest tylko przez orientalnych przybyszy, wywodzący się z krajów muzułmańskich.
Podczas przemowy w Stuttgardzie Angela Merkel odniosła się do obecnych wyzwań czekających Stary Kontynent. Oczywiście nie przyznała, że Niemcy zostały zalane falą przemocy, terroru i bezprawia od 2015 roku.
– Zjednoczona Europa jest najlepszym gwarantem pokoju i bezpieczeństwa. Dla dzisiejszego pokolenia potrzebne jest, aby wspólnym wysiłkiem ją utrzymać, tak jak powojenne pokolenie ją budowało – powiedziała kanclerz.