Niemieckie władze przyzwyczaiły nas do dziwacznych decyzji. Nieodpowiedzialna postawa kanclerz Angeli Merkel doprowadziła Europę do największego od dziesiątek lat kryzysu. Ostatnie decyzje Berlina dziwią, a wśród Niemców wywołują nawet panikę.
Niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung” opublikował rządowy projekt, w którym rząd apeluje do mieszkańców, aby gromadzili żywność i wodę. To pierwsza taka akcja od czasów Zimnej Wojny.
Założenia projekty mówią o zgromadzeniu zapasów potrzebnych do przetrwania 10 dni.
Rządowy projekt wzbudził panikę, ponieważ zakłada również uruchomienie nowego systemu alarmowego, opisuje funkcjonowanie służby zdrowia w razie poważnego kryzysu oraz porusza kwestię wsparcia niemieckiej armii przez instytucje cywilne.
Projekt ma zostać przyjęty w środę. Władze uspokajają, że działają tylko i wyłącznie prewencyjnie.
Do tych nowości odniósł się też Janusz Korwinn Mikke
Zdaniem europosła wywołanie wojny to celowe działanie niektórych rządzących, którzy chcą w ten sposób zatrzeć katastrofę gospodarczą oraz swoją nieudolną politykę. To naprawdę porażające: bezsilnie patrzeć, jak te s***syny spokojnie planują wojnę, by zatrzeć katastrofę (nie tylko gospodarczą) swojej polityki… – oznajmił.
Źródła: Frankurter Allgemeine Sonntagszeitung, Onet.pl