http://photo.unian.net

Zamach na Ukrainę, kto za tym stoi i po co?

Tematu Ukrainy nie można ot tak zamknąć. Pojawiają się nowe, trzeźwe oceny sytuacji, ale także nowe dowody na to, że tzw. EuroMajdan jest dziełem syjonistycznych służb USA i Izraela. W Polsce, odważne wypowiedzi Grzegorza Brauna i Stanisława Michalkiewicza powinny być szeroko komentowane, a tak nie jest, co świadczy o udziale mediów, także tych „alternatywnych” czy „opozycyjnych” w syjonistycznym spisku. Promują idee demokratycznej jedności, nie podając jednocześnie rozwiązań pokojowych, które mogły by zjednoczyć nasze narody. Co to za gadanie o Ukrainie w Europie, skoro pomiędzy obiema stronami nie ma nawet możliwości transferu pieniędzy dla obywateli, nie mówiąc o problemach wizowych, a o tym „frazesowicze demokratyczni” ani mru mru.

Braun szczególnie zwrócił uwagę na to, że wszystkie media, począwszy od tych Adama Michnika po Adama Lipińskiego” transmitują „demokratyczne brednie”. „Nie otumaniajmy Ukraińców po to by za ćwierć wieku znaleźli się z ręką w tym samym nocniku” – mówi Braun. Podobnie jest z politykami, którzy nagle stanęli po tej samej stronie! „To samo mówi premier odpowiedzialny za zamach smoleński i współuczestnik tej zbrodni stanu, a z drugiej strony lider opozycji, który stracił tam brata i urządzają nawzajem festiwal wzajemnej celebracji. W tym momencie ja się naprawdę boję”. I my też powinniśmy się bać.

Braun cały czas straszy, ale nie bez powodu: „demokratyczna integracja Ukrainy wokół swojej idei narodowej, prędzej czy później dojdzie do wojny pomiędzy naszymi państwami, co jest tak bardzo na rękę zarówno Rosji, Niemcom jak i Waszyngtonowi z Tel Awiwem jeśli będzie tam gdzie dzisiaj jest”. Ukraina jest wciągana w to samo bagno, w którym tkwi Polska, co gorzej, istnieją próby skonfliktowania naszych narodów na gruncie np. sporu o Lwów.

Braun podkreślił fakt, że obecnie odbywają się gwałtowne próby tworzenia żydomasońskiego Rządu Światowego, czego dowodem jest m.in. wystąpienie Szymona Peresa, dostępne na razie tylko w języku rosyjskim. Oczywiście i my, znamy podobne apele polskiego wielbiciela Światowego Sojuza, Lecha Wałęsy. A przecież do niedawna tych, którzy o tym otwarcie mówili określano oszołomami…

Wg Brauna „nie może być rozwiązania pomyślnego w paradygmacie nacjonalistycznym, budowania kordonu spychającego Rosję do Barbarii cywilizacji”. Można się natomiast zgodzić z nieco utopijnym obecnie planem integracji w imperium europejskich chrześcijan (Jagiellońskiej Europy), ale tylko na warunkach Orędzia Fatimskiego z 1917 roku. Inną opcją jest kondominium niemiecko–rosyjskie pod żydowskim zarządem powierniczym (czyt. Judeopolonia). Ciekawą propozycją Brauna jest podniesienia Polskiej Korony na wzór tego, co zrobili Węgrzy.

Stanisław Michalkiewicz z kolei już ponad 3 tygodnie temu zwracał uwagę na to, że takie demonstracje jak na Ukrainie są finansowane z kieszeni oligarchów, o czym nasze media głównego nurtu oczywiście nawet słówkiem nie wspominają.

Obecnie mamy już bardziej szczegółowe informacje nt. tego kto stoi za EuroMajdanem. Jak podaje Daryl Bradford Smith w „French Connection”, na podstawie publikacji Władimira Borisowa z 2005 roku, już na początku lat 1990., poprzez prywatyzację, cały sektor ekonomiczny oraz media na Ukrainie zostały przejęte przez żydowskich bankierów (podobnie jak w Polsce). W 2003 roku Dyrektor Instytutu Badań Kulturowych i Etnograficznych, Wasyl Jaremenko, ostrzegał Ukraińców, że „wszystkie media są w rękach Żydów” i cała wiedza czerpana z tychże mediów jest „produktem żydowskiej ideologii” (a jak jest u nas?!). Poparł to swoimi badaniami wszystkich nadawców telewizyjnych. Przewija się tam kilka nazwisk Wiktor Medwedczuk, Gregory Surkis, Wiktor Pinczuk. Podobnie jest z gazetami (a jak jest w Polsce?)! Tu dochodzą inni żydowscy oligarchowie: Rabinowicz-Katsman, Jed Sandes czy cała tzw. Grupa Doniecka – koalicja żydowsko–rosyjskich oligarchów. Żydzi są właścicielami niemal wszystkich sektorów przemysłu. 90% banków, 158 posłów w 400 osobowym ukraińskim parlamencie to są tego samego pochodzenia. Przeciętny Ukrainiec pyta się – czy to jest normalne?

Na skutek publikacji artykułu prof. Wasyla Jaremenko, największa ukraińska gazeta o nakładzie 500 000 egz. – „Selskie Westi” – została zamknięta wyrokiem sądu po zaskarżeniu przez Kongres Żydowski Ukrainy. Antysjonistyczny Żyd Eduard Hodos bronił prof. Jaremenko, a jako dowodów użył źródeł z żydowskich publikacji z Talmudem włącznie. Demaskatorski artykuł Hodosa wymazano z sieci, można go jednak jeszcze ściągnąć z Archiwum Internetu. W artykule Hodos ostrzegł Żydów, że konfrontacja z Ukraińcami może się źle dla nich skończyć, jak było w przeszłości, na co podał konkretne dowody (np. pogrom 100 000 Żydów dokonany przez Chmielnickiego).

Relacje ukraińsko-żydowskie od wieków są bardzo skomplikowane. Należy nadmienić, że głód w 1933 roku zorganizowali właśnie Żydzi, którzy w 99% stanowili 99% tajnej policji Stalina. A wtedy z głodu na Ukrainie nie zmarł ani jeden Żyd!

Nie będziemy tu rozwijać tematu, kim są oligarchowie i jakich mają popleczników (Rothschildowie), warto jednak wspomnieć skąd bierze się wzmożony antysemityzm na Ukrainie i czym może grozić.

Po tym wstępie, nie można zlekceważyć artykułu, który ukazał się w anglojęzycznym portalu „Russia Today” pt.: „I’ll be fighting Jews and Russians till I die’: Ukrainian right-wing militants aiming for power” („Będę walczył z żydami i Rosjanami na śmierć i życie: ukraiński bojownik prawicowy chce władzy”). Aleksandr Muzyczko, z kałasznikowem na ramieniu, publicznie odgrażał się, że będzie strzelał bez drgnięcia ręki do Berkutu, że jego ludzie zaczną „zdobywać wozy opancerzone” i szybko „Kijów znajdzie się w ich rękach”, gdyż wiedzą jak je obsługiwać. Muzyczko faktycznie ma doświadczenie, gdyż w 1994 roku brał udział po stronie Czeczenii jako Saszko Bilji w wojnie z Rosjanami, osobiście niszcząc 6 wozów opancerzonych. Potem siedział w ukraińskim więzieniu za „gangsteryzm”, ale widocznie to tylko go wzmocniło. Sam uważał siebie za więźnia politycznego. W 2007 roku Muzyczko przysiągł walczyć z komunistami, Żydami i Rosjanami, dopóty, „dopóki krew mu płynie w żyłach”.

Muzyczko to mały pikuś w porównaniu do podobnego do Hitlera szefa czwartej co do wielkości partii Ukrainy, Swoboda, Oleha Tjahnyboka. W dość skrupulatnej analizie prof. Michael Chossudovsky z „Global Research”, zauważył, że Swoboda jest partią neonazistowską, a taka przecież nie może być wspierana przez administrację Waszyngtonu, a jednak jest. Symbolika, ideologia, a co najgorsze sposoby działania, przypominają koszmar sprzed 80 lat. A tymczasem marszałek ukraińskiego parlamentu, Oleksandr Turczynow, oświadczył wprost, że Swoboda ma być bazą integracyjną dla nowego, nacjonalistycznego rządu.

Niezależnie od tego kto za nimi obecnie stoi, ukraińscy nacjonaliści, tak promowani przez syjonistyczne media, prędzej czy później muszą wywinąć więc kozła ich tymczasowym promotorom. Nikła jest bowiem szansa, że uda się to samo co z Hitlerem, że zostaną wykorzystani do realizacji planów podboju Europy, z niewygodnymi katolickimi Polakami na czele. Sponsorowanie nacjonalistów przez oligarchów żydowskich na pewno ma swój cel – oni zawsze kreowali konflikt dwóch stron, by na nim zyskać, ale tym razem raczej się przeliczyli. Dzięki internetowi świadomość ludzi jest już inna, monopol syjonistycznych żydów na media został zachwiany i ludzie, jak Muzyczko, nie dadzą się nabrać na czcze gadanie o raju w Unii Europejskiej. Nie można jednak unikać tego tematu, gdyż ryzyko konfliktu jest jednak zbyt duże.

Jednak najbardziej dla mnie szokujące jest publiczne wystąpienie Michaiła Gorbaczowa, który wprost powiedział by ”usunąć tych wszystkich doradców z USA i UE!”. Zanim doszło do jakichkolwiek demokratycznych wyborów, Unia Europejska już teraz oferuje „pomoc” finansową w wysokości 20 mld euro. Wysyła tam swoich „ekspertów” by doradzali, kto ma się znaleźć na jakiej pozycji w państwie. Nawet Gorbaczow jest oburzony na to, w jaki sposób Zachód manipuluje sytuacją na Ukrainie: „To co się tam dzieje jest skandaliczne. Powinno się usunąć tych wszystkich „doradców” z USA i UE. To ludzie powinni zadecydować za siebie. Rekomendowanie kogokolwiek jest nie do zaakceptowania. Nie można tam wysyłać bandytów, wszystkie strony powinny negocjować, czy ma to być miesiąc czy pół roku – na pewno dojdą do porozumienia.”

Komentarze

komentarzy