euro-finlandia-466

Szef fińskiego MSZ: „Wejście do strefy euro było błędem!”.

Minister spraw zagranicznych Finlandii Timo Soini publicznie przyznał, że jego kraj nigdy nie powinien przyjmować euro. Jego zdaniem europejska waluta będzie tłumić dalszy rozwój gospodarczy Finlandii, która z tego powodu niebawem ma szanse stać się najsłabszą gospodarką „eurolandu”. Tymczasem premier Beata Szydło właśnie zlikwidowała powołane jeszcze przez Donalda Tuska stanowisko Pełnomocnika rządu ds. Wprowadzenia Euro przez Polskę.

Timo Soini uważa, że Finlandia traci swój dotychczasowy atut jakim była konkurencyjność (na tle innych państw europejskich), a w takich warunkach lepiej dla gospodarki, jeśli posiada własną – narodową – walutę. Soini jest przekonany o konieczności jak najszybszego wyjścia Finlandii ze strefy euro (przypomnijmy, że Finlandia należała do grupy państw UE, które w 2002 współtworzyły strefę euro). Szef fińskiego MSZ stanął nawet czele obywatelskiej inicjatywy zbierającej podpisy pod petycją w/s organizacji referendum dotyczącego wyjścia kraju tysiąca jezior z „eurolandu”.

Tymczasem w Polsce właśnie zlikwidowano stanowisko Pełnomocnika Rządu ds. Wprowadzenia Euro przez Rzeczpospolitą Polską, które powołane zostało jeszcze w 2009 roku przez Donalda Tuska. Specjalne rozporządzenie w tej sprawie podpisała premier Beata Szydło. Weszło ono w życie z dniem 1 stycznia 2016 r. Ponadto aż 2/3 Polaków uważa, iż wejście naszego kraju do strefy euro wpłynęłoby niekorzystnie na sytuację ich gospodarstw domowych, a blisko połowa jest przekonana, że przyjęcie wspólnej waluty wpłynie niekorzystnie na tożsamość narodową.

Komentarze

komentarzy