sosna

Globalizacja oczami podróżnika

Podróżując po najdalszych zakątkach pięknego lecz i często tragicznego świata zwracam także uwagę na to jak zachowują się podróżnicy lub wczasowicze. Niektórzy pod wpływem otoczenia tracą kontakt z rzeczywistością i zachowują się jakby na prawdę urodzili się w Tybecie i jakby właśnie przechodzili w stan nirvany.

Ja stoję raczej twardo na ziemi. Jestem obserwatorem poszukującym przygód lecz pamiętam że jestem Białym mężczyzną oraz Katolikiem. Bazując jednak na przykładzie islamu uważam że religia tak samo jak wódka jest tylko dla mądrych ludzi. Uważam też, że z tego samego powodu dla którego Bliski Wschód powinien być domem dla Arabów a Mongolia dla Mongołów, w celu zachowania równowagi kulturowo-rasowej, poza małymi wyjątkami Europa powinna być domem tylko dla Białych Chrześcijan.

Na naszym małym, obleganym kontynencie, ogarniętym epidemią poprawności politycznej i pełnym chorego, czasem nawet perwersyjnego nadliberalizmu, pomogłoby to utrzymać tożsamość narodową i religijną, oraz tak niezmiernie ważną – czystość rasową. Widać to szczególnie w kilku europejskich stolicach gdzie w wielu miejscach Biały Gatunek jest już rzadkością.

Mówię to dlatego, że gdy patrzę na przykład na wartości muzułmańskie oraz nieskończenie rosnącą populację Afryki, uważam że ich kultury i rasy przetrwają tysiąclecia a co do europejskiej nie jestem już pewien.

W świetle powyższego dociera do mnie bardzo jasno, że każdy Chrześcijanin wypierający się swej kultury oraz każdy Biały człowiek mający nie-Białe dzieci popełnia najcięższą zbrodnię przeciwko naszej pięknej rasie i powinien być za to surowo ukarany. Ja ten proceder nazywam kradzieżą pełnoprawnych narodzin, dlatego że gdy dziecko przychodzi na świat jest ono nie tylko darem dla rodziny ale także darem dla swojego kraju i z tego powodu powinno ono spełniać standardy rasowe tego właśnie kraju.

File 42711

Europa – piękno tracone. (Narodziny Venus; 1486 jest szczególnym dziełem w sztuce europejskiej). Jeśli Europa będzie dalej kolonizowana przez muzułmanów, wkrótce sztuka europejska będzie zakazana jako przeciwna islamowi. W wielu europejskich krajach islam stał się plagą.

Od lat przemierzam najdalsze zakątki Azji w poszukiwaniu pięknych krajobrazów, fauny i flory, obiektów historycznych, edukacji i wspaniałych przygód lecz podróżuję także w celu poznania innych kultur i ras. Będąc na przykład w Samarkandzie, Kivie i Bukarze, w Uzbekistanie cieszyłem się że mogłem poznać piękną, historyczną architekturę islamską z XIV wieku a będąc w Madurai w Indiach czułem się szczęśliwy widząc kolorowe świątynie hinduistyczne Sri Meenakshi. Spośród wielu osiągnięć kulturowych Azji mam ogromny szacunek do zdumiewająco pięknych, antycznych świątyń Angkor Wat w Kambodży a także do złotych pagód i buddyjskich świątyń Tajlandii i Birmy; oraz do bardzo nastrojowej Złotej Świątyni Sikhów w Amritsar w Indiach.

Podróżując od chrześcijańskich pozostałości Konstantynopola i piasków antycznej Persji poprzez Himalaje i Wielki Mur Chiński oraz gęste dżungle Borneo zdałem sobie sprawę, że świat powinien mieć swój ustalony porządek. Bez względu na to czy piłem świeżą herbatę z buddyjskimi mnichami pomiędzy herbacianymi polami Sri Lanki czy gdy utkwiłem pomiędzy drzewami cytrynowymi w chaotycznym Bangladeszu, zawsze doceniałem piękno naszej Białej chrześcijańskiej kultury oraz dziedzictwo naszej Białej rasy.

Cieszy mnie fakt, że mogę poznawać inne kultury, obyczaje, architektury, rękodzieła oraz wszystkie anioły i demony odległych krajów. Edukując się w ten sposób czuję, że oprócz poznawania atrakcji turystycznych jestem bogatszy mentalnie i bardziej wrażliwy uczuciowo i poprzez podróże jaśniej widzę problemy nie tylko Azji ale także krajów europejskich oraz ich rodowitych mieszkańców. Myślę, że każdy kraj na świecie bez względu na pochodzenie etniczne i kulturowe powinien mieć podstawowe prawo do kontynuowania swojej kultury, wiary oraz także swojej rasy.

Przyznaję także, że choć podróżuję z powodu piękna naturalnego, kulturowego i historycznego to moja obecność w tak wielu dalekich, egzotycznych krajach pomogła mi także w bardziej precyzyjnej klasyfikacji rasowej, co także bardzo mnie interesuje. Gdyż właśnie rasa, obok kultury, jest tym co określa pochodzenie i przynależność danego gatunku człowieka do etnicznie odpowiedniej części świata. Prawdą jest zatem, że podróżowanie wzbogaca intelektualnie na wiele sposobów, w którym każdy może wybrać coś dla siebie.
Źródło: zmianynaziemi.pl

Komentarze

komentarzy