zus

ZUS odmówił emerytury kobiecie

Izabela Kuczyńska: – W tej chwili zostałam pozbawiona wszystkiego. Pożyczam pieniądze od znajomych.

Pani Izabela swoją karierę nauczycielską rozpoczęła w 1982 r. w szkole masowej. – Od 1985 r. do końca okresu zatrudnienia pracowałam w szkolnictwie specjalnym, moim miejscem pracy był Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy numer 1. Przez sześć lat byłam dyrektorem i zarazem pedagogiem w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Przemyślu. Po przejęciu jej przez inny organ prowadzący wróciłam do szkoły – opowiada.

Sporne 6 lat zatrudnienia

To właśnie te 6 lat stanowi istotę problemu. ZUS uważa bowiem, że nie można ich zaliczyć do okresu pracy w szkolnictwie specjalnym. Tym samym Zakład zalicza jej tylko 16 lat, 8 miesięcy i 1 dzień pracy nauczycielskiej, podczas gdy potrzeba przynajmniej 20 lat. Zupełnie innego zdania jest Izabela Kuczyńska. – Konsultowałam się wcześniej z wieloma osobami, z kadrowymi i wszyscy mówili, że spełniam warunki już od 2008 roku. W tej chwili zostałam pozbawiona wszystkiego. Od stycznia żyjemy tylko z niewielkiej renty męża. Pożyczam pieniądze od znajomych, którym jestem wdzięczna za pomoc, ale to wszystko trzeba będzie przecież oddać.

Sąd Okręgowy w Przemyślu uznał, że Izabeli Kuczyńskiej emerytura się należy. ZUS złożył jednak apelację. – Ile to jeszcze potrwa? – zastanawia się kobieta.

Komentarze

komentarzy