033-1030x515

Przegrana Bronisława Komorowskiego to szansa na rozbicie sitwy i powrót do normalnego państwa

Tylko przegrana Komorowskiego w niedzielnych wyborach prezydenckich daje szansę na powrót do normalnego państwa. Państwa, gdzie my – obywatele – staniemy się podmiotami, a nie przedmiotami, którymi się manipuluje, których szczuje się jednych na drugich i okrada… Idźmy więc na wybory, zróbmy coś dla siebie, dla naszej wspólnoty i dla naszej przyszłości. Pokażmy Komorowskiemu „czerwoną kartkę”!

Bronisław Komorowski, w ciągu 5 lat zajmowania urzędu Prezydenta RP, pokazał, że nie zależy mu na interesie obywateli, którzy go wybrali, lecz na interesie sitwy, z której się wywodzi i którą reprezentuje. Pogarda do zwykłych ludzi, nieustanne kompromitacje czy podpisywanie wszystkich niekorzystnych dla Polaków ustaw podsuwanych mu przez Platformę, to wystarczające „dokonania”, aby powiedzieć „do widzenia!”. To Komorowski okazał się być kluczowym ogniwem dla wprowadzenia w Polsce platformianego planu zwiększenia fiskalnego ucisku. To on własnoręcznym podpisem zgodził się wprowadzić w życie podwyżkę podatku VAT na wszystkie towary i usługi sprzedawane na terytorium naszego kraju. To on wyraził zgodę na podwyższenie akcyzy na paliwo tankowane przez Polaków na stacjach benzynowych. To on zaakceptował podwyższenie składki rentowej dla przedsiębiorców o 33 proc. Jakby tego było mało – to Komorowski podpisał ustawę o grabieży oszczędności Polaków zgromadzonych na funduszach emerytalnych. Dzięki tej decyzji około 150 miliardów złotych trzymanych na indywidualnych kontach emerytalnych Polaków zostało bezpowrotnie przemielonych przez ZUS na wypłatę bieżących emerytur i spłatę wymagalnego zadłużenia. O podwyższeniu wieku emerytalnego do 67. roku życia nie będę wspominał.

Tłuczenie nowymi podatkami oraz ustawami zwiększającymi liczbę obowiązków wobec rządu z pewnością nie było działalnością na rzecz polskiego społeczeństwa. Szacuje się, że zaakceptowane przez Komorowskiego zmiany już kosztowały polskie społeczeństwo około 50 miliardów złotych. O tyle więcej musieliśmy zapłacić w podatkach i innych obciążeniach publiczno-prawnych. Jednocześnie o tyle uszczuplały nasze portfele. Dodatkowo straciliśmy połowę naszych oszczędności zgromadzonych na prywatnych kontach emerytalnych i to tylko dlatego, że ekipie rządowej nie chciało się wprowadzić reformy finansów państwa oraz zmniejszyć biurokracji. We współpracy z Komorowskim wybrali ścieżkę najbardziej kosztową dla społeczeństwa, czyli stopniowe podnoszenie podatków i innych danin publicznych. I właśnie dlatego należy im się „czerwona kartka”. Już w najbliższą niedzielę możemy ją pokazać Bronisławowi Komorowskiemu.

Komentarze

komentarzy