rzadkopacz

Mieszkanie dla Młodych… bogaczy

Rząd wprowadził zmiany do programu dopłat MdM (Mieszkanie dla Młodych). Według opozycji są one niewystarczające i wcale nie ułatwiają dostępu do własnego M.

Po roku funkcjonowania rządowego systemu dopłat do pierwszego mieszkania nabytego przez ludzi do 35 życia, rząd, widząc niedoskonałości programu, postanowił wprowadzić szereg zmian. Analitycy wskazują przede wszystkim na fakt, iż z programu skorzystać może na dzień dzisiejszy jedynie niewielka grupa osób. Najwyższy limit cen za metr w mieszkaniach z dopłatą wynosi 6,5 tys. zł i funkcjonuje na terenie Warszawy. W innych miastach Polski jest on odpowiednio niższy. Znalezienie mieszkania z rynku pierwotnego w tej cenie nie jest nierealne, ale wybór jest mocno ograniczony. Eksperci wskazują też na brak wielu potrzebnych rozwiązań prorodzinnych.

W oparciu o te sygnały Ministerstwa Infrastruktury i Finansów wypracowały projekt nowelizacji ustawy o rządowym programie dopłat. W ramach noweli w MdM-ie uwzględniono nabywców, którzy zamierzają kupić mieszkanie za pośrednictwem spółdzielni (warunkiem jest zawarcie umowy), zwiększono nieznacznie limity dopłat, podniesiono wysokość dopłaty osobom wychowującym dwójkę dzieci z 15 do 20 proc., a także zniesiono limit wieku (35 lat) dla osób wychowujących troje i więcej dzieci. Zwiększono powierzchnię użytkową mieszkania, od której liczona jest dopłata w przypadku rodzin wielodzietnych (z 50 do 65 metrów), planowane jest także włączenie w MdM większej liczby osób bez zdolności kredytowej (w takim przypadku można „włączyć się” w zdolność określonych członków rodziny i dopisać ich w umowie jako dodatkowych kredytobiorców).

Pomimo zapewnień rządu, że zmiany w programie w sposób znaczący zwiększą udział kupujących własne M, opozycja ostro skrytykowała projekt nowelizacji, wskazując, iż zmiany polegające na (nieznacznym) zwiększeniu limitu dopłat „na siłę przesiedlają młodych do metropolii”, pozostając przy tym opcją dla ludzi stosunkowo zamożnych. Dopiero bowiem po włączeniu do programu mieszkań z rynku wtórnego miałby on szansę stać się realnym ułatwieniem dla młodych Polaków. ‒ Wspieracie deweloperów, a ci budują mieszkania tylko w dużych aglomeracjach. Na inne tereny żaden deweloper nie zajrzy ‒ powiedział wiceszef komisji infrastruktury Andrzej Adamczyk z PiS. Potwierdzają to statystyki: w województwie mazowieckim skumulowało aż 20 proc. strumienia pieniędzy na dopłaty, zaś w np. województwach opolskim, świętokrzyskim i podkarpackim było to odpowiednio 0,75 proc., 1,80 i 1,79 proc. kwoty wsparcia. Brakuje również pomocy dla rodzin zainteresowanych kupnem domu. Zarówno posłowie opozycji, jak i niektórzy członkowie Platformy Obywatelskiej wyrażali zastrzeżenia w tym zakresie. Po burzliwej dyskusji zdecydowano, że projekt będzie jednak procedowany dalej. Wejdzie w życie prawdopodobnie od czerwca 2015 r.

Autorstwo: WK
Źródło: Strajk.eu

Komentarze

komentarzy