64481898231424698268

Komorowski nasyłał milicję na opozycjonistów! Pochwalił się tym we własnej książce

Kampania wyborcza nie leży prezydentowi. Książka Bronisława Komorowskiego „Zwykły polski los”, która 4 marca ukaże się w księgarniach, może być wizerunkową katastrofą dla Kancelarii Prezydenta. Niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej odradzali nawet publikację przed wyborami. Z jakiego powodu? Przeczytamy w niej m.in., jak Komorowski… nasyła na opozycjonistów Milicję Obywatelską – podaje fakt.pl.

Książkę wydało wydawnictwo „Więź”, a wywiad z prezydentem przeprowadził Jan Skórzyński, były dziennikarz „Rzeczpospolitej”.

W książce pojawia się historia z października 1989 r. Bronisław Komorowski – ówczesny dyrektor w Urzędzie Rady Ministrów – jedzie do Katowic. W imieniu rządu ma stłumić okupację Dworca Głównego w tym mieście. Od Adama Słomki, przyszłego posła KPN, słyszy, że demonstranci żądają wycofania wojsk sowieckich z Polski.

- Co ty pie…lisz? Myślisz, że z powodu waszego protestu na dworcu Ruscy wyjdą z Polski? – odpowiada wtedy Komorowski, strasząc Milicją Obywatelską.

Rzeczywiście zadzwonił do komendanta wojewódzkiego milicji z poleceniem interwencji. Ten się przed akcją wzbrania. Przypomina, że to jest Śląsk, że tu była kopalnia Wujek [w stanie wojennym, 16 grudnia 1981 r., milicja zabiła 9 górników – przyp. red.]. – Proszę pana, ja jestem tu od polityki, a pan od utrzymywania porządku, proszę wykonać – Komorowski krótko jednak skwitował jego zastrzeżenia” – czytamy na fakt.pl.

Obecny Prezydent RP załatwił nakaz z góry. Pacyfikację opozycjonistów oglądał z ukrycia. Milicja powynosiła wszystkich okupujących z dworca.

Komentarze

komentarzy