kopacz-brwi-2-466

Ewa Kopacz zachęca do łamania prawa: „Poseł na drodze ma prawo mieć cięższą nogę”. Ręce opadają…

Premier polskiego rządu po raz kolejny zaskoczyła. Tym razem, na konferencji prasowej poświęconej wprowadzeniu w życie przepisów ograniczających immunitety poselskie, palnęła: – „Ja rozumiem, że poseł ma prawo mieć od czasu do czasu cięższą nogę, ale skoro ma cięższą nogę, to musi za to zapłacić” (sic!). Czytam i nie wierzę własnym oczom! Poseł „ma prawo mieć cięższa nogę”??! Równie dobrze mogłaby powiedzieć, że „poseł ma prawo kraść, byleby tylko wiedział, że jak go złapią to musi się liczyć z konsekwencjami”…

Słowa Ewy Kopacz rozumiem w ten sposób: w Polsce są równi i równiejsi. Do tych pierwszych należy zaliczyć zwykłych ludzi, harujących jak woły, aby związać koniec z końcem, a do tego przestrzegających sumiennie obowiązującego w naszym kraju prawa. Do drugiej grupy można z pewnością zaliczyć posłów i senatorów, którzy nie dość, że w swojej „pracy” specjalnie nie muszą się przemęczać, to jeszcze – w odróżnieniu od zwykłych ludzi – na drodze „mają prawo mieć cięższą nogę”.

Ludzie, którzy tworzą w Polsce prawo, którzy decydują o kształcie porządku prawnego, powinni dawać przykład bezwzględnej praworządności. Powinni szanować obowiązujące prawo i zachęcać innych do jego przestrzegania. W przypadku Ewy Kopacz mamy sytuację wręcz odwrotną. Literalnie wskazuje bowiem, że posłowie mogą więcej, że mogą łamać prawo. Swoim zachowaniem i postawą obecna premier dała do zrozumienia, że poselska „kasta” jest w pewnym zakresie wyłączona spod prawa, że w zasadzie może to prawo łamać, byleby tylko ponieść później tego finansowe konsekwencje.

Pozostaje mieć nadzieję, że jeszcze tylko kilka tygodni i wygłupy, takie jak ten ostatni Ewy Kopacz, ostatecznie się zakończą. W kontekście powyższe racje mają publicysta Łukasz Warzecha oraz bloger Maciej Jabub Keller, że to jednak przerażające, iż w wyjątkowo trudnym dla nas momencie, kiedy dług przebija kolejne rekordy, koło naszych granic mamy wojnę Rosyjsko-Ukraińską, a do Europy dociera potężna fala islamskich imigrantów, na czele polskiego rządu stoi zahukana, przerażona kobiecina, która jedynie co potrafi robić, to straszyć PiS-em.

Komentarze

komentarzy