a3b88a50508bfd784d06160824d0a0e3_L

Czy rzekome wygrane Wałęsy w totolotka były w rzeczywistości pieniędzmi, które dostawał od SB za donoszenie na kolegów?

Danuta Wałęsa w swojej autobiografii wydanej w 2011 r. napisała, że jej mąż często wygrywał w totolotka. Miało to mieć miejsce w latach 70., czyli wtedy, kiedy były prezydent współpracował według historyków ze Służbą Bezpieczeństwa i brał za to pieniądze.

Danuta Wałęsa tak napisała w swojej książce pt. „Marzenia i tajemnice”: „Pralkę kupiliśmy dzięki temu, że mąż znów wygrał w totolotka”. Jej małżonek sam mówił w jednym z wywiadów: „Wystarczyło, że na coś ważnego brakowało i los od razu podpowiadał mi, jak obstawiać zakłady. Mogę powiedzieć, że wygrywałem zawsze, kiedy naprawdę potrzebowałem.”

Wałęsa pochwalił się, że w latach 1970 – 1972 wygrał w sumie 35 tysięcy złotych. A według akt IPN, które zostały szczegółowo zbadane przez historyków Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka Lech Wałęsa w latach 1970 – 1976 współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa pod pseudonimem „Bolek” od której dostawał pieniądze za donoszenie na swoich kolegów ze Stoczni Gdańskiej – za swoje donosy miał dostawać 13100 zł.

Pozostaje tylko pozazdrościć byłemu prezydentowi takiego szczęścia w totolotku, ale czy jego wygrane nie miały, aby nic wspólnego z jego współpracą ze Służbą Bezpieczeństwa?

Komentarze

komentarzy