podatki

Zamordyzm podatkowy rządzącej ekipy

Wśród państw europejskich najniższa kwota wolna od podatku dochodowego obowiązuje w Polsce. Jest to 3091 zł na osobę. Ostatni raz kwota ta była aktualizowana w 2009 roku. Urosła wówczas o… 2 zł.

Na Zachodzie Europy normą jest, że jeśli ktoś w ciągu roku zarabia kwotę nie przekraczającą równowartość 4-5 średnich miesięcznych pensji, to w ogóle nie płaci podatku dochodowego. W Polsce kwota wolna od podatku dochodowego wynosi jedynie 3091 zł i – decyzją rządu Tuska – od 5 lat nie drgnęła ani o złotówkę do góry.

W efekcie obowiązywania w naszym kraju kuriozalnie niskiej kwoty wolnej od podatku, rozliczać się z urzędem skarbowym muszą osoby, które zarabiają nawet po 260 zł miesięcznie, mimo że jest to kwota znacznie poniżej minimum gwarantującego biologiczną egzystencję. Dla porównania: w Wielkiej Brytanii podatku dochodowego nie płacą ci, którzy zarobią w ciągu roku poniżej 10 tys. funtów, w Niemczech – 8,35 tys. euro, we Włoszech – 8 tys. euro, w Irlandii – 7,9 tys. euro, w USA – 10 tys. dolarów.

Warto to podkreślać za każdym razem: żaden inny rząd w historii III RP nie zafundował Polakom tak wielkiego wzrostu obciążeń podatkowych co rząd Donalda Tuska. Naczelną zasadą jego polityki finansowej miało być stopniowe obniżanie podatków i danin publicznych. Tak przynajmniej twierdził Tusk w listopadzie 2007 roku podczas wygłaszania swojego expose. Tymczasem po wypowiedzeniu tych słów premier lekką ręką – przy wsparciu posłów swojej partii, która w nazwie ma „obywatelskość” (!) – podniósł podatek VAT, kilkukrotnie podnosił akcyzę, podwyższył składki na ZUS, podwyższył składkę rentową dla przedsiębiorców, zlikwidował ulgi: budowlaną i internetową, obniżył o 1/3 zasiłek pogrzebowy, opodatkował lokaty 1-dniowe, kilkukrotnie podnosił maksymalne limity na podatki lokalne oraz zamroził na 5 lat kwotę wolną od podatku. Obecnie zaś pracuje nad nowym podatkiem od garaży i obowiązkową dla wszystkich opłatą audiowizualną.

Nie ulega wątpliwości, że Tusk wprowadził w naszym kraju zamordyzm podatkowy. Niech mi ktoś wyjaśni – jak taki człowiek może rządzić 7. rok z rzędu? Czy w grę rzeczywiście wchodzą ruskie serwery? Czy na prawdę mam zacząć w to wierzyć?

Komentarze

komentarzy