kukiz

Paweł Kukiz sugeruje, że tajemniczy „filantrop” finansuje protesty w Polsce

Jak wiadomo Polacy nie protestowali gdy ukradziono im pieniądze z OFE, ani gdy wyszły kompromitujące dla władzy nagrania. Nagle po niespełna miesiącu pracy nowego rządu powołanego po przeprowadzonych niedawno wyborach, okazało się, że demokracja demokracją, ale wygrać muszą nasi. To co widać na polskich ulicach coraz bardziej przypomina obrazki z miast na Ukrainie, które zaowocowały „spontanicznym” zamachem stanu w Kijowie i wojną na wschodzie kraju.

Niektórzy polscy politycy zaczynają już dostrzegać ten problem i wskazują na tajemniczego zagranicznego „filantropa”, który podobno stoi za obecnym reżyserowanym przez media protestem społecznym. Lider trzeciej siły w polskim parlamencie, Paweł Kukiz przypomniał o 150 mln zł., które są do dyspozycji jego ekspozytur w naszym kraju. Zasugerował też, że to z tych pieniędzy są organizowane protesty.

Te wspomniane pieniądze przyznano też organizacjom lewicowym, które walczą z wolnością słowa w Polsce, nazywając to eufemistycznie „zwalczaniem mowy nienawiści”. Potem próbuje się niszczyć ludzi za pomocą sądów ze względu na ich poglądy. Prokuratorzy boją się umarzać zwłaszcza sprawy o rzekomy antysemityzm, czyli według dzisiejszej definicji, wszelką krytykę narodu żydowskiego. Jednak co innego takie obrzydliwe donosicielstwo i nacisk na polski wymiar sprawiedliwości, a co innego próba organizacji polskiego Majdanu, który może doprowadzić do rozlewu krwi. To już po prostu gruba przesada.

145060682311300674125

Kukiz w cotygodniowym porannym programie Radia Zet prowadzonym przez Monikę Olejnik, dał do zrozumienia, że ostatnie wydarzenia w naszym kraju, interpretuje jako interwencję tajemniczego zagranicznego „filantropa”. Wcześniej były kandydat na Prezydenta, Marian Kowalski, stwierdził nawet niedawno, że nowy idol lewicy, Ryszard Petru, który od miesiąca przemawia do nas z wszystkich kanałów telewizyjnych, to człowiek George’a Sorosa.

145060682311300574125

Gdy inni politycy udawali, że nie wiedzą o jakim tajemniczym „filantropie” mowa odczytał im z jakiejś strony internetowej:

„Soros, amerykański bankier żydowskiego pochodzenia, ścigany w wielu krajach listami gończymi za malwersacje i oszustwa finansowe, intensyfikuje swoje antydemokratyczne działania w Polsce. Mocno wspiera program Obywatele dla Demokracji, który ma budżet 150 milionów złotych i jest finansowany z mechanizmu finansowego europejskiego obszaru gospodarczego. Pieniędzmi dysponuje Fundacja Batorego. O dofinansowanie mogą ubiegać się wszystkie liberalno-lewicowe organizacje pozarządowe, walczące z nacjonalizmem, patriotyzmem, ksenofobią i propagujące sprowadzanie do Polski nielegalnych imigrantów”

Wzbudziło to sporą konsternacje i do teraz lewicowe media nie bardzo wiedzą jak to opisywać i czy w ogóle. Rytualne nie zauważenie wypowiedzi Kukiza może być ostatecznym potwierdzeniem teorii o wpływie tego „filantropa” na polskie życie polityczne. Warto obserwować zachowanie salonowych mediów w tej sprawie

145060682311300074125

Podczas tego samego programu radiowego, obecny szef klubu parlamentarnego Sławomir Neumann z PO wypomniał, że za ich rządów Polacy nie protestowali. Na to Paweł Kukiz w Radiu Zet stwierdził:

„Były takie marsze. Nie było? A o co były marsze 11 listopada? O demokrację! Ludzie byli pałowani, ja mogę pokazać kilka filmów z 11 listopada za czasów waszej władzy. Ludzie byli kopani na ulicach, to zwyczaje zomowskie”

I dalej

„Gdzie byli obrońcy demokracji, gdy grabiono nasze pieniądze z OFE? Gdy podnoszono wiek emerytalny? Po rozmowach u „Sowy”, gdy klasa polityczna skompromitowała się do cna? Na demonstracji KOD było wielu porządnych ludzi, ale zmanipulowanych przez media”

Paweł Kukiz mówiąc jak jest z pewnością zaskarbił sobie wielu zwolenników, ale też nowych potężnych wrogów.

Komentarze

komentarzy