ttip

Na progu historii – obowiązek prawdziwych intelektualistów

Obserwując na bieżąco publicystykę niezależnych analityków, łatwo daje się zauważyć trend polegający na „radykalizacji” ich poglądów. 

Trójka najbardziej prominentnych na obszarze anglojęzycznym: Gerald Celente[i] , Alex Jones[ii] i dr Paul Craig Roberts[iii] nasila zwłaszcza krytykę zachodnich elit. Wieloletni członek administracji waszyngtońskiej, Dr Roberts, charakteryzuje ją w sposób następujący[iv]: „Obecny Waszyngton to największy w historii ludzkości konglomerat kryminalnych głupców.  Jego władza skoncentrowana jest w rękach demonicznych idiotów”.

Warto by w tym miejscu zadać pytanie, czemu ci ludzie na tak wysokim poziomie intelektualnym i moralnym grzebią się w łajnie, jakim są niewątpliwie zachodnie „elity”? Lapidarną odpowiedź na to pytanie można znaleźć w najnowszym artykule dr Robertsa[v]: „Ludzkość podpisze swój własny wyrok śmierci, jeśli nie uda się jej narzucić kontroli waszyngtońskim obłąkanym przestępcom”.

Termin „obłąkany przestępca” pasuje doskonale nie tylko do administracji Obamy, ale do wszystkich zachodnich oficjeli, takich jak Cameron[vi], Hollande[vii], czy Merkel[viii]. Polskie „elity” wszelkiej proweniencji, które funkcjonują na odpowiednio niższym poziomie w zachodnich strukturach, adekwatnym do kolonialnej pozycji IIIRP w UE, w swej istocie nie różnią się niczym od swych możniejszych pryncypałów.

Aby ludzkość miała szansę przetrwania, „elity” owe muszą zniknąć ze sceny historii. Taki pogląd dominuje wśród większości niezależnych intelektualistów.

Od momentu zakończenia zimnej wojny, zachód zajął się szerzeniem w świecie „wolności, demokracji i dobrobytu”. Rezultaty tej krucjaty są katastrofalne. Wszędzie gdzie wdrożono te „zachodnie wartości” szerzy się chaos, nędza i nieokiełznana nienawiść wśród społeczności. Lista przykładów jest długa: Irak, Afganistan, Jugosławia, Pakistan, Libia, Syria, Jemen, a obecnie Ukraina.

Pomimo całej masy żelaznych dowodów świadczących o czymś dokładnie przeciwnym, według zachodu, ukraińskiej wojnie domowej winna jest Rosja.

Pomimo całej masy niepodważalnego materiału filmowego i deklaracji obserwatorów OBWE świadczących jednoznacznie, że zbrodnie przeciw ludności cywilnej i zniszczenia infrastruktury wschodnich obszarów Ukrainy, dokonuje armia tego kraju, zachód obarcza za to winą Federację Rosyjską.

 Pomimo całej masy obiektywnych dowodów świadczących o tym, że pasażerski samolot został zestrzelony na polecenie Waszyngtonu przez armię ukraińską, zachód obarcza za to winą Federację Rosyjską, a w szczególności „satrapę Putina”.

Schemat postępowania zachodu i propaganda medialna są identyczne, jak we wszystkich poprzednich przygotowaniach do agresji na wybrane ofiary: Irak, Jugosławię, Syrię, Libię itd.

Każdy mający odrobinę oleju w głowie może sobie dopisać resztę czekającego nas scenariusza. Każdy, ale nie te, pogrążone w totalnym nihilizmie i zdegenerowane do szpiku kości, społeczeństwa zachodu, oczywiście wliczając do ich grona także „polskojęzycznych europejczyków”. Zajęci igraszkami w socjalnych sieciach i rozgryzaniem coraz to nowszych funkcji swych elektronicznych gadżetów, przedstawiciele tych społeczności żyją tylko chwilą obecną i to na dodatek w stworzonym na ich potrzeby wirtualnym świecie. Nie pamiętają, co było wczoraj, nie myślą, co będzie jutro. Definicją prawdy jest dla nich bełkot medialnej propagandy, deklarującej winę Rosji w obecnym kryzysie. Jak zawsze w przeszłości deklaracja taka ma ciężar gatunkowy wyroku, a ten prowadzi do nieuniknionej kary.

Problem polega na tym, że w przeciwieństwie do poprzednich przypadków, obecna ofiara, jest mocarstwem nuklearnym. Radość, która rozpiera polskojęzycznych imbecyli prowadzonych na III Wojnę Światową przez szumowiny odgrywające w III RP rolę elit, musi przerażać każdego normalnego człowieka. 

Każda wojna jest ogromnym nieszczęściem, wojna nuklearna będzie niewyrażalnym nieszczęściem. Nie widzą tego zdegenerowane społeczeństwa, nie widzą tego ich „elity”. Na podobieństwo świń przy korycie, które z wprawą przewalają obierki ziemniaków doszukując się smakowitszych kąsków, „elity” konstruują nowe konfiguracje polityczne, podlizują się nowym sponsorom i walczą o intratne posadki. Resztę swej mizernej intelektualnej energii kierują na zaprezentowanie się pospólstwu, w charakterze dbających o dobro wspólne „polityków”, budujących dobrobyt „biznesmenów”, szerzących mądrość „uczonych”, kreślących jedynie słuszne horyzonty rozwoju „publicystów”, lub wytyczających drogę prawdy „pasterzy”. Na skonstatowanie tego, że swym postępowaniem prowadzą, nie tylko społeczeństwo, ale i samych siebie ku zagładzie, już ich nie stać.

Dlatego imperatywem jest uświadamianie tej prawdy społeczeństwu. I nawet, jeśli będzie to głos wołającego na puszczy, każdy niepozbawiony sumienia, myślący człowiek, powinien to nieustannie czynić. Nawet, jeśli nikogo się nie zawróci z tej samobójczej drogi, to przynajmniej nie stanie się przed Panem z pustymi rękami.

Ignacy Nowopolski


[i] https://www.youtube.com/user/gcelente

[ii]http://www.infowars.com/

[iii]http://www.paulcraigroberts.org/

[iv]http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/599074

[v]http://www.paulcraigroberts.org/2014/08/01/nuclear-war-doesnt-exterminate-us-ebola-virus-might-paul-craig-roberts/

[vi]http://en.wikipedia.org/wiki/David_Cameron

[vii]http://en.wikipedia.org/wiki/Fran%C3%A7ois_Hollande

[viii]http://en.wikipedia.org/wiki/Angela_Merkel

Komentarze

komentarzy