komorowski

KOMOROWSKI MUSI ODEJŚĆ !!!

Jest czymś wyjątkowo obrzydliwym nagłe przebudzenie urzędującego prezydenta w sprawie wieku emerytalnego. Człowiek, który bez mrugnięcia okiem podpisał ustawę zmuszającą znaczną cześć ludzi w Polsce do pracy aż do śmierci, teraz, na kilka dni przed wyborami, zmienia zdanie i wyciąga rękę do świata pracy, spotyka się ze związkowcami. Ten gorący zwolennik konsultowania ważnych spraw z obywatelami, nie pisnął ani słowem, kiedy jego partia wyrzucała do kosza 2 miliony podpisów za referendum w sprawie reformy emerytalnej.

Komorowski jest symbolem władzy, która nie słucha obywateli i działa wbrew ich poglądom i interesom, a w interesie elit, korporacji, międzynarodowego kapitału. W tym sensie jest to raczej władza okupacyjna niż „nasza”. A przynajmniej tak się zachowuje. Stąd niesmak, jaki rodzi to nagle przebudzone sumienie obywatelskie i społeczne Pana Prezydenta. Miałbym dla niego o wiele więcej szacunku, gdyby nie zaczął nagle udawać demokraty zatroskanego o los ludzi pracy, tylko do końca mężnie trwał przy swych konserwatywnych i antyludowych przekonaniach. A tu, proszę niby taki karmazynowy arystokratyczny żubr i za grosz honoru!

Dla mnie PiS i PO, to dwie głowy tego samego smoka, którego będziemy musieli ukatrupić, jeżeli chcemy w naszym kraju normalnie żyć. Ale twierdzenie, że jedna z nich ma prawo wyłącznie do bycia w opozycji, a jeżeli dojdzie do władzy, to nastąpi dyktatura i stan nieustającej klęski żywiołowej – jest niestosowne i niedemokratyczne. Histeria neoliberalnych mediów i elit wobec cienia możliwości, że przegrają w walce o władzę jest równie niegodna, jak zachowanie Komorowskiego. Władza i związane z nią przywileje nie są dane raz na zawsze. Kolejna kadencja rządów PO to już bardzo znacząca oligarchizacja państwa. Zwłaszcza, że społeczny bilans tych rządów to masowa emigracja, coraz szersze kręgi ubóstwa, nierozwiązany problem mieszkaniowy, zapaść w służbie zdrowia, brak polityki społecznej państwa i kompletna absencja koncepcji, jeśli idzie o perspektywy rozwoju związanego z powstawaniem pełnowartościowych miejsc pracy.

Za co PO i jej zwolennicy chcą nagrody w postaci kolejnej kadencji władz? Za to, że po Grekach w wymiarze godzinowym pracujemy najdłużej w Europie? Za to, że za tę pracę dostajemy zaledwie 34 procent tego, co wytwarzamy? Za to, że ponad 80 procent społeczeństwa nie ma oszczędności? Że musimy się zadłużać, żeby żyć? Za umowy śmieciowe? Za to, że ludzie w wypadkach przy pracy giną jeszcze bardziej masowo niż w wypadkach drogowych? Że wielu z nas umarło i jeszcze więcej umrze w kolejkach do lekarza?

Tylko ktoś, kto odmawia dostrzeżenia rzeczywistości społecznej, potrafi doradzić, aby osoba, która zarabia dwa tysiące zmieniła pracę i zaciągnęła kredyt hipoteczny. 25 lat waszej wolności bogacenia się naszym kosztem, to lata ekonomicznego i finansowego zniewolenia. A kiedy mamy dość i milionami podpisujemy się pod żądaniem referendum, wy z uśmiechem wrzucacie te nasze podpisy do kosza, żeby za pięć dwunasta robić referendum w sprawach drugorzędnych, tylko po to znowu wygrać i na nas dalej pasożytować.

Fakt, że w obecnej drugiej turze nie ma już kandydatów wielu wyborców – pozostało nam głosowanie między nudnym wyrachowanym wujkiem, który jest niestabilny zarówno emocjonalnie (co pokazały jego zachowania na spotkaniach przedwyborczych, kiedy wmawiając nam zgodę i bezpieczeństwo wymachiwał pięścią z pianą na ustach rzępoląc coś między zębami o Polsce podzielonej na taką i inną), oraz niestabilny poglądowo, co pokazują jego zmiany o 180 stopni w ciągu jednego dnia po przegranej pierwszej turze. No i wiadomo już na co go stać – choć potrafi zaskakiwać negatywnie.

Drugi wybór… no cóż – to nie mój wybór, ale pójdę i zagłosuję na drugi wybór TYLKO dlatego żeby pozbyć się Komorowskiego z pod żyrandola. Niestety mój kandydat przepadł w I turze, po drugie niestety nigdy nie byłem pro pisowski (wręcz kiedyś głosowałem na PO czego się bardzo dzisiaj wstydzę), ale głos na Dudę w moim przypadku jest wołaniem o lepsze dobro Polski.

Czy to uczyni? – nie wiem, ale jeśli wierzyć żonie Dudy – jest szansa że nas nie okłamie.

Tak czy inaczej – NIE NAMAWIAM Was do nie pójścia na wybory. IDŹMY na wybory jak najliczniej.

Tą skorumpowaną antypolską władzę trzeba zacząć powoli odsuwać od koryta.

Komorowski będzie pierwszy, PO na jesieni kolejna.

Moje zaufanie do kandydatów:

Dudzie ufam trochę – choćby dlatego że jest z PIS więc na więcej MUSI zapracować. Komorowskiemu NIE UFAM za grosz, a ostatnie dni pokazują i utwierdzają mnie jedynie że postępuję słusznie. Nie ufam mu i nigdy więcej nie powiem o nim: Mój prezydent. Nie można jednak nie zauważyć, że Bronisław Komorowski w swoim życiu miał więcej okazji do spartolenia powierzonej mu roboty i że wszystkich tych okazji skrupulatnie skorzystał.

Moje słowo na niedzielę brzmi: Komorowski musi odejść!

Źródło: wolnemedia.net

Komentarze

komentarzy