Izrael

Izrael pokazuje całemu światu co należy zrobić z żydami w innych krajach

Izrael deportuje afrykańskich imigrantów

90% imigrantów przekraczających granicę izraelsko-egipcją pochodzi przeważnie z Afryki. W świetle międzynarodowych konwencji, powinni otrzymać oni status uchodźców i ochronę prawną  przynajmniej do czasu, aż specjalna komisja nie zweryfikuje ich wniosków o azyl. Na to jednak w Izraelu nie mają co liczyć.

Imigranci uciekają z Sudanu (zwłaszcza pogrążonego w wojnie Darfuru) i Erytrei. Ponieważ władze nie mogą odesłać ich natychmiastowo do domu to przyznają im prawo pobytu ale żadnej ochrony.

Przeciwko imigrantom najgłośniej opowiadają się nacjonalistyczni politycy.  Oskarżają czarnoskórych przybyszów o zabieranie pracy oraz wzrost przestępczości. Zorganizowano pikiety gdzie Afrykańczyków określano mianem „raka na skórze Izraela”.

Według premiera Netanjahu imigranci stali się „infiltratorami”. Tak samo zaczęto nazywać Palestyńczyków po pierwszej wojnie arabsko-izraelskiej. W 2012 roku dwójka Erytrejczyków zgwałciła dwie Izraelki, ówczesny wicepremier i minister spraw wewnętrznych Eli Yishai grzmiał, że „Afrykanie stwarzają tak samo wielkie zagrożenie, jak Iran”. Yishai zapowiedział, że poprosi o środki finansowe na budowę aresztów bo jeżeli nie może imigrantów wydalić z kraju to będzie ich zamykał do więzień.

Aby odstraszać kolejnych potencjalnych imigrantów w Izraelu zaostrza się prawo. Podniesiono kary dla przedsiębiorców, którzy zatrudniają „infiltratorów”, zabroniono azylantom wysyłać pieniądze za granicę, a następnie utrudniono przedłużanie pozwolenia na pobyt.  Za kwotę 377 milionów dolarów wzniesiono wysoki na cztery metry mur wyposażony w monitoring.  W zeszłym roku do Izraela dostało się zaledwie 36 imigrantów z Afryki. W 2012 liczba ta wynosiła ponad 10 tysięcy.

W oficjalnym komunikacie izraelski oddział Urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) uważa, że nowe przepisy są niezgodne z konwencją genewską. Ustawę zaskarżył w Wysokim Sądzie lecz wniosek został w styczniu odrzucony.

Najbardziej powielaną opinią dotyczącą masowego przybywania imigrantów do Izraela ma być chęć wykorzystania państwa ekonomicznie , a nie ucieczka przed np. wojną.  Mimo że przyrost naturalny wśród Żydów w ciągu ostatnich dwóch dekad znacznie wzrósł, nadal jest niższy niż w przypadku Arabów, którzy stanowią ponad 20%  społeczeństwa.

Priorytetem dla rządu jest jednak zachowanie „żydowskiego charakteru Izraela”. Każda grupa ludzi przybywająca z zewnątrz (szczególnie z Afryki) stanowi  zagrożenie demograficzne w oczach zarówno władzy jak i samych Izraelczyków.

Nasza władza powinna brać z nich przykład i śladem Gomułki deportować wszystkich żydów daleko poza nasze granice.

Potrzeba nam drugiego GOMUŁKI !!!

I to natychmiast !

Komentarze

komentarzy