krzysztof_wiewiora

Czechowiczanin walczy o córkę głodówką pod kancelarią Premiera

Krzysztof Wiewióra prowadzi protest głodowy pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Czechowiczanin w ten sposób chce walczyć o prawo do widywania się ze swoją córką.
Jak pisze na stronie mamprawomiectate.pl, od siedmiu lat walczy o prawa do bycia ojcem oraz do wychowywania córki.

– 1,5 roku temu Sąd Okręgowy w Katowicach powierzył mi nad nią opiekę. Wtedy widzieliśmy się po raz ostatni – wspomina i dodaje, że matka córki z tym postanowieniem się nie zgadza i odmawia jej wydania.

W tej sprawie nie pomagają mu także kolejne decyzje sądów.

– Sąd Rejonowy w Pszczynie odmówił mi pomocy w wydaniu córki pod opiekę, przez rok nie dopuszczając mnie do niej. Uniemożliwił jakikolwiek kontakt, a od roku czasu nie rozpatrzył wniosku o terapię rodzinną w celu utrzymania, odnowienia i wzmocnienia więzi – wyjaśnił na facebooku jeszcze przed rozpoczęciem akcji protestacyjnej.

Czechowiczanin ma poczucie, że sądu nie interesuje to, iż nie tylko on nie widzi córki, a ona jego, lecz także nie mają z nią kontaktu jego cztery 4-letnie chrześniaki, które bardzo za nią tęsknią, oraz rówieśnicy z rodzinnego miasta.

– Po siedmiu latach nieustannego eliminowania mnie z życia córki, chce mi się na powrót ograniczyć władzę rodzicielską, pozostawiając sytuację taką jaka jest – bo jest ona za bardzo zżyta z matką – komentuje. – A kiedy dano jej szansę zżycia się z ojcem? Jak wyglądałaby sytuacja, gdyby miała ze mną stały kontakt? – dodaje.

Czechowiczanin o pomoc prosił już Ministerstwo Sprawiedliwości, Rzecznika Praw Obywatelskich, Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania, posłów z sejmowej komisji ds. rodziny. Jak mówi, pomocy nie otrzymał.

To skłoniło go do desperackiego kroku jakim niewątpliwie jest protest głodowy. Rozpoczął go we wtorek rano pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Jeszcze tego samego dnia spotkał się z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Kancelarii Premiera. Do kolejnych spotkań i rozmów ma dojść w kolejnych godzinach. Czechowiczanin liczy, że te działania pomogą mu odzyskać kontakt z córką.

Komentarze

komentarzy