zloty-pln-pieniadze-banknot1

To mit, że w Polsce są wysokie podatki?

Na wolnym rynku ceny w sklepach kształtują się mniej więcej podobnie. W osiedlowym sklepie trochę drożej, w markecie trochę taniej. Ale do osiedlowego możemy w kapciach wyjść, a do marketu musimy angażować auto lub autobus. Wszak prawdziwa cena towaru to cena + koszty transakcji, takie jak właśnie dojazd do sklepu. Ogólnie rzecz ujmując w sklepach ceny dążą do takiego samego poziomu.

Podobnie jest z podatkami. Śmiem twierdzić, że podatki w każdym kraju na świecie są podobne i nie odbiegają znacząco od siebie. Mówi się, że w UK podatki są niskie. W Polsce są straszne, a krajach skandynawskich jeszcze straszniejsze. Śmiem twierdzić co innego.

Na prawdziwy podatek wszak składają się odprowadzane pieniądze jak i pańszczyzna, którą w przypadku podatku dochodowego możemy obserwować między innymi w postaci ustawy o rachunkowości. Pańszczyzna to praca, którą musimy wykonać na rzecz Pana pod groźbą użycia przemocy. Każde wezwanie do urzędu, wydrukowanie papierka, zbieranie dokumentacji to też podatek.

Lubimy porównywać stawkę 13% podatku w Rosji, 19% w Polsce, 20% w UK, 28% w Szwecji czy Norwegii. Lubimy mówić, że w Rosji są niskie podatki, a w Szwecji wysokie. Nie jest to prawda. Cyfry te nie dają pełnego obrazu. Kwoty wolne, pańszczyzna i wiele innych niepoliczalnych czynników musimy wziąć pod uwagę.

Jeżeli założymy, że podatki w każdym kraju są bardzo zbliżone, to oznaczałoby to, że w Rosji mimo 13% stawki to pańszczyzna, biurokracja itp. jest ogromna. W Szwecji mamy 28%. Ludzie masowo nie uciekają z tego kraju, gdyż wyższe podatki w pieniądzu nadrabiają niższą pańszczyzną. Założyć i prowadzić firmę w Szwecji jest o wiele łatwiej niż w Rosji. Jednak to tylko podatek dochodowy.

Lepszą wskazówką dotyczącą wysokości podatków jest dzień wolności podatkowej. Jednak on też nie daje pełnego obrazu, gdyż przeważnie jest liczony jako wydatki sektora państwowego podzielone przez PKB. Płacąc tę samą kwotę podatku w Polsce muszę spędzić 40 razy więcej czasu w urzędzie lub na obliczaniu tego podatku. Pomimo tego, że dzień wolności podatkowej przypadłby na ten sam dzień, śmiało mogę uznać, że w Polsce są wyższe podatki.

Państwa robią wszystko, aby podatki były jak największe. Na szczęście poddawane są konkurencji ze strony innych państw. W Rosji jest 13% podatku, gdyż gdyby było więcej to ludzie uciekaliby do Szwecji, gdzie Panuje 28%. Szwecja natomiast może pozwolić sobie na tak dużą stawkę, gdyż przyjazność systemu i niska pańszczyzna sprawia, że w efekcie 28% w Szwecji to tyle samo co 13% w Rosji. Oczywiście z jakimś tam drobnym marginesem błędu.

Biorąc pod uwagę powyższe nie da się zwiększyć wpływów do budżetu zwiększając wysokość podatków. Wtedy podatki, jako całość razem z pańszczyzną, będą za wysokie i niekonkurencyjne w stosunku do sąsiadów i Polacy zaczną wyjeżdżać. Państwo nie może przesadzać z wysokością podatków w stosunku do innych Państw o tej samej kulturze.

Jedynym sposobem zwiększenia wpływów do budżetu jest zmniejszenie pańszczyzny i doprowadzenie do sytuacji gdzie w półmilionowym mieście nie będzie nawet urzędu skarbowego tak jak to jest w Sheffield, gdzie mam zarejestrowane kilka spółek. Wtedy można sobie podatki podwyższać, tak aby znowu całość obciążeń była konkurencyjna w stosunku do innych krajów.

No ale wytłumacz komuchom w sejmie, że nie ważna jest temperatura w kotle tylko to ile pary idzie w gwizdek.

źródło: polskiepiekielko.pl

Komentarze

komentarzy