received_186695538336678-660x300

Szwaby znowu się plenią

Niemiecki Urząd Kanclerski wydał kilka dni temu „białą księgę”, w której przedstwił wytyczne dotyczące polityki obronnej i zagranicznej Niemiec na najbliższe lata wyrysowując je na tle sytuacji międzynarodowej. Rzecz niby normalna, wszyscy byśmy się chyba cieszyli gdyby i polski rząd podobne publikacje przygotowywał. Jest tylko jeden drobny szczegół – w najnowszym wydaniu (jedenastym od czasu powstania bundesrepubliki) zapisano, że „Niemcy są potęgą kształtującą świat”. Koniec cytatu. Przyznam, że zimny pot na czoło mi wystąpił. Za każdym razem kiedy nasi zachodni sąsiedzi uznawali, że mają prawo do kształtowania świata sprowadzali na niego apokaliptyczne nieszczęścia.

Swoją drogę ten zapis bardzo wiele tłumaczy. Skoro Niemcy kształtują świat to nie muszą nikogo o nic pytać, po prostu ugniatają go jak plastelinę wedle własnego „widzimisię”. Dlatego frau Kanzlerin Merkel zaprosiła nachodźców do Europy i próbuje ich siłą wpychać sąsiadom; dlatego druga nitka gazociągu północnego jest przepychana bez oglądania się na interesy takich państw jak Polska; dlatego niemieccy politycy uzurpują sobie prawo do pouczania innych o tym jak powinna wyglądać demokracja… i tak dalej, i w ten deseń. Nie muszą pytać i nie będą, mniej wartościowe narody mają wykonywać polecenia albo poniosą konsekwencje. Niektóre, jak Grecy i Cypryjczycy, już poniosły.

Albert Einstein kiedyś powiedział, że tylko dwie rzeczy są naprawdę nieskończone – jest to wszechświat i ludzka głupota. Ja bym do tego dołożył jeszcze pychę Fryców i ich poczucie bycia lepszymi od całej reszty ludzkości. Übermensche znowu plenią się za naszą zachodnią granicą a my po raz kolejny nic z tym nie robimy, patrzymy sobie z boku i traktujemy ich wręcz jak najlepszych przyjaciół. Nie mówię żeby od razu wszczynać jakąś wojnę prewencyjną (choć przyznać trzeba, że Niemcom solidny łomot raz na pół wieku bardzo się przydaje) ale polski rząd powinien w odpowiedzi na niemiecką doktrynę przyjąć własną stwierdzającą, że terytorium pomiędzy Odrą a Bugiem kształtować może tylko polski naród wedle własnego uznania i każdy komu się to nie podoba może nas pocałować w miejsce, w którym plecy tracą swoją szlachetną nazwę.

Komentarze

komentarzy