stadion-Wisła-Kraków

Stadion za 600 mln zł będzie stał pusty?

Stadion Miejski im. Henryka Reymana, na którym swoje mecze rozgrywa Wisła Kraków, miał według urzędniczych planów przynosić zyski lub w pesymistycznym wariancie przynajmniej zarabiać na swoje utrzymanie. Tymczasem po wydaniu 600 mln zł stadion stoi praktycznie pusty i nic zapowiada, że ten stan rzeczy ulegnie zmianie.

Firma Trias EE planowała zostać operatorem stadionu, jednak urzędnicy z Zarządu Infrastruktury Sportowej zerwali w tym tygodniu negocjacje. Nieoficjalnie wiadomo, że powodem był brak zgody spółki na wysokie ceny czynszów dyktowanych przez ZIS. Informacje te potwierdzają doświadczenia innych podmiotów chcących wynająć biura na stadionie.

Przykładowo podczas negocjacji z TS Wisła dotyczących wynajmu szatni na obiekcie, urzędnicy  zażądali 18 zł/m2 czynszu oraz 25 zł/m2 opłaty za media. Łącznie 43 zł/m2. Tymczasem miasto wynajmuje innym krakowskim klubom podobne obiekty jedynie za 5,60 zł/m2.

Podobny powód był przyczyna odrzucenia oferty przeniesienia się na stadion Małopolskiego Związku Piłki Nożnej. „Zaproponowano nam horrendalne kwoty. Nie będę wchodził w szczegóły. Życzę powodzenia ZIS w próbach wynajmu” – twierdzi wiceprezes MZPN Jerzy Kowalski.

Ofertę ZIS odrzuciło także Krakowskie Biuro Festiwalowe. Jego przedstawiciele twierdzą, że o ile KBF obecnie płaci ok. 50 tys. zł czynszu rocznie, o tyle po przeprowadzce płaciłoby tyle samo miesięcznie.

Obiekt opuściła także Wisła Kraków, dla której go zbudowano. Obecnie wynajmuje ona tylko kilka pomieszczeń biurowych oraz cały stadion jedynie na mecze, które odbywają się średnio dwa razy w miesiącu. Klub do końca 2013 roku, kiedy to wynajmował cały obiekt, wydawał rocznie na jego utrzymanie 5 mln zł. Teraz płaci miastu zaledwie 3 mln zł.

Komentarze

komentarzy