Szczurek-Mateusz

Rząd daje 112 500 000 zł na fabrykę Volkswagena, a polskie firmy są zamykane przez fiskusa

Kontrolerzy fiskusa wykańczają polskie firmy w branżach związanych akcyzą.
Tymczasem podatnicy wesprą budowę nowej fabryki Volkswagena kwotą 112 500 000 zł.

 

Od kilku miesięcy polskie firmy działające w branżach, które objęte są akcyzą, zmagają się z urzędnikami Urzędów i Izb Skarbowych, których skoordynowane działania świadczą, że działają na polecenie resortu Mateusza Szczurka. Ich celem jest zasilenie budżetu państwa jak największą kwotą.

Kontrolerzy z całej Polski zaczęli w tym samym czasie masowo wystawiać nakazy zapłaty rzekomo zaległego podatku nawet do 5 lat wstecz. Nie ma na to wpływu nawet fakt, iż zdecydowana większość ukaranych przedsiębiorstw posiada dokumenty z Ministerstwa Finansów potwierdzające, że nie muszą płacić akcyzy.

W rezultacie firmy z branży tytoniowej, samochodów specjalistycznych, czy perfum upadają jedna po drugiej lub gwałtownie ograniczają działalność. Tylko krakowski producent cygar po kontroli fiskusa musiał zwolnić 35 pracowników, a pozostali nie są pewni swojej przyszłości.

Tymczasem Wrzesińska Strefa Aktywności Gospodarczej, w której Skarb Państwa ma 78% udziałów, wesprze budowę nowej fabryki Volkswagena we Wrześni kwotą 50 mln zł. Kolejne 62,5 mln zł niemiecki koncern otrzyma w latach 2015-2016. Powstanie zakładu ma według szacunków WSAG stworzyć ok. 10 tys. miejsc pracy, w tym 2,3 tys. w samej fabryce, a pozostałe u dostawców.

Ekonomiści jako jedną z głównych przyczyn niskich zarobków w naszym kraju wskazują brak dużych polskich przedsiębiorstw o znaczeniu co najmniej ogólnoeuropejskim. Zamiast nich w Polsce powstają setki montowni zachodnich oraz azjatyckich koncernów, które wysoko opłacane stanowiska pracy pozostawiają w państwach, z których pochodzą. Tymczasem Polacy wykonują słabo opłacaną pracę przy taśmach produkcyjnych.

Rząd Platformy Obywatelskiej woli jednak bezwzględnie ściągać z polskich przedsiębiorców rzekomo zaległy haracz, który ma łatać braki w państwowej kasie. W tym samym czasie zagraniczne koncerny mogą liczyć nawet na kilkuset milionowe wsparcie, którego nie mają rodzime firmy.

Komentarze

komentarzy