bielecki

Projekt Chopin bezczelniejszy od Amber Gold

Projekt Chopin a „układ zamknięty”. Porażający obraz bezsilności wobec prostackiego gwałtu na polskiej gospodarce.

Ekspert gospodarczy, były doradca Bank of Canada, o powiązaniach między polskimi kredytami, a włoską telekomunikacją.

Tajna umowa „Projekt Chopin” Jana Krzysztofa Bieleckiego …. umowa na 25 lat oddająca prawa majątkowe … SKANDAL!!!

 

To koniecznie trzeba obejrzeć i przesłać dalej!

Dlaczego nikt nie odniósł się do jednego z większych przekrętów którego skutki będą odczuwalne przez najbliższe 25 lat?

Ilu ludzi na tym „układzie straci swoje życiowe majątki? Nawet trudno oszacować.

Przedsiębiorcę można bezkarnie zniszczyć, tak jak bohaterów „Układu zamkniętego” czy producenta makaronów Malma. Z drugiej strony przedstawiciele władzy, prokuratorzy, sędziowie i urzędnicy państwowi, mimo oczywistych win lub zaniechań, śmieją się nam w twarz. Bo oni należą do układu zamkniętego, którego nie można tykać, ba, na samo wspomnienie o ich przewinach stajesz się „ścigany z urzędu”. Zawsze też znajdą medialne rzesze, które będą ich zawzięcie bronić.

Pomnikową postacią „układu zamkniętego” od lat pozostaje Jan Krzysztof Bielecki. Były prezes Banku Pekao SA, przyjaciel Tuska i obecny szef Rady Gospodarczej przy premierze. Wiem co mówię, bo siłę sprawczą układu zamkniętego poznałem z autopsji na własnej skórze. I nie chodzi o pojedynczą firmę, a o ich tysiące, klientów, również tych indywidualnych, Banku Pekao SA. Chodzi też o potencjalne działanie na szkodę Skarbu Państwa, które należałoby skontrolować pod kątem procederu prania brudnych pieniędzy i unikania zobowiązań podatkowych na terytorium RP.

W mediach ukazało się ostatnio szereg materiałów nt. Projektu Chopin:

Projekt Chopin we Włoszech – w TV Republika

O Projekcie Chopin: wasze ulice nasze kamienice, czyli z ziemi polskiej do włoskiej – w Radiu Wnet

Przedstawiciele Bank Pekao SA boją się kamer – również a Radiu Wnet.

W związku z tym, by rozwiać wszelkie wątpliwości poczułem się w obowiązku opisać w prosty sposób Projekt Chopin, dzieląc go zgodnie z pierwotną intencją jego protoplasty pana Alessadro Profumo, byłego prezesa Unicredit, na część jawną i tajną.

Proste fakty

Każdy z przytoczonych niżej faktów, opisany w domenie publicznej, powinien wywołać sam w sobie automatyczną reakcję organów państwa, a jednak tak się nie stało. Zestawienie wszystkich razem składa się na porażający obraz bezsilności wobec prostackiego gwałtu na polskiej gospodarce. Tym właśnie jest Projekt Chopin. Znakiem arogancji i bezkarności „układu zamkniętego”.

Proste fakty z domeny publicznej:

1. 3 kwietnia 2006 roku Bank Pekao sprzedaje 75% udziałów w swojej spółce Pekao Development za 60 milionów złotych włoskiemu deweloperowi Pirelli (to treść oficjalnego komunikatu Pekao na GPW). 60 milionów złotych to jednoroczny zysk netto Pekao Development za 2006 rok! Znakomita dynamika zysku netto Pekao Development w latach poprzedzających sprzedaż spółki prowadzi do wycen metodą dochodową od 800 milionów nawet do 1,5 miliarda złotych w zależności od założeń. W tym samym czasie spółka z Grupy Banku Pekao wprowadza na giełdę Dom Development. Uzyskuje z giełdy kapitał równoważny wskaźnikowi cena/zysk na poziomie 25 razy. Jeśliby Pekao Development zostało upublicznione na GPW, tak jak Dom Development, Bank Pekao mógł uzyskać ze sprzedaży 75% udziałów w spółce aż 1 miliard 125 milionów złotych.

2. 4 października 2006 roku Pekao i Pirelli sprzedają z Pekao Development 5 najcenniejszych projektów deweloperskich do Pirelli (sam do siebie) i Cypress Grove International (do 2004 roku Soros Real Estate) za 240 milionów złotych (60 milionów euro), a więc czterokrotnie więcej niż kosztował Pirelli pakiet kontrolny w Pekao Development!

3. 4 października 2006 roku Pirelli ogłasza na giełdzie w Mediolanie, że wraz Cypress Grove International nabył 5 projektów deweloperskich, których wartość wycenił na 1 miliard 680 milionów złotych (420 milionów euro). Należy pamiętać, że wycena przedstawiona przez Pirelli w oficjalnym komunikacie, gdyby była zawyżona, mogłaby spowodować oskarżenia wobec Pirelli o manipulacje giełdowe i chęć podbicia ceny własnych akcji na giełdzie w Mediolanie.

Fakty zatajone przed Komisją Nadzoru Finansowego, akcjonariuszami Pekao i GPW:

1. 1 czerwca 2005 roku Pirelli i Unicredit, który kontroluje Bank Pekao, wystosowują do Banku Pekao ultymatywne „Porozumienie Chopin” o następującej treści: „my niżej podpisani proponujemy Bankowi długoterminową współpracę z Pirelli. (…) Jeśli zgadzacie się na warunki proponowanej współpracy, to podpiszcie mocą zarządu niniejszy dokument”. Zarząd Pekao podpisuje i od tego czasu Bank w praktyce oddaje prawa majątkowe do swoich nieruchomości i do kredytów klientów Banku zabezpieczonych na nieruchomościach.

2. 15 lutego 2006 roku Pekao i Pirelli podpisują przedwstępną umowę sprzedaży Pekao Development. Warunkiem sfinalizowania sprzedaży jest podpisanie przez strony umowy tzw. Umowy Wspólników na okres 25 lat, w której Bank Pekao oddaje na ten okres prawo wyłączności na zakup własnych nieruchomości Banku i trudnych kredytów klientów Banku zabezpieczonych na ich nieruchomościach. Gra idzie o lwią część rynku nieruchomości w Polsce!

3. 3 kwietnia 2006 roku Bank Pekao ogłasza w oficjalnym komunikacie, że sprzedał Pekao Development, nie informuje jednak, co tak naprawdę miało miejsce tego dnia. Zataja przed KNF i rynkiem publicznym, że właśnie tego dnia podpisał z Pirelli długoterminową Umowę Wspólników, podejmując wobec Pirelli zobowiązania warte, wg konserwatywnych szacunków, co najmniej 4 miliardy złotych. Zobowiązania te pozostają nieodnotowane (zatajone) przez wszystkie te lata od 2006 roku w sprawozdaniach finansowych Banku.

4. Na tydzień przed 3 kwietnia 2006 roku Unicredit wzywa Pirelli do zapłaty zobowiązania wysokości 585 milionów złotych (komunikat amerykańskiego Securities Exchange Commission). Unicredit zataja przed KNF i rynkiem publicznym w Polsce swoje powiązania kapitałowe z Pirelli i fakt zobowiązań finansowych Pirelli w stosunku do Unicredit.

5. 4 października 2006 roku, w dniu sprzedaży przez Pekao i Pirelli 5 projektów deweloperskich do Pirelli i Cypress Grove International (poprzednia nazwa: Soros Real Estate International), Pirelli spłaca swoje zobowiązanie wobec Pirelli wysokości 585 milionów euro! W mojej ocenie, jako finansisty, jest wielce prawdopodobne, że to Cypress Grove International dostarczył środków na spłatę długu Pirelli wobec Unicredit wysokości 585 milionów euro, o czym w wywiadzie dla Tv Republika.

Pranie brudnych pieniędzy

Proceder prania brudnych pieniędzy polega w tym przypadku na tym, że Pirelli i Unicredit regulują swoje wzajemne zobowiązania we Włoszech kosztem Banku Pekao SA, zmuszając go w 2005 i 2006 roku do podpisania w Polsce wielce niekorzystnych umów z Pirelli, w ramach których Bank Pekao oddaje za bezcen swoją spółkę deweloperską i wyzbywa się za darmo praw majątkowych do swoich aktyw, a w tym przypadku do nieruchomości będących w posiadaniu Grupy Kapitałowej Banku Pekao SA oraz do nieruchomości klientów Banku będącym zabezpieczeniem udzielonych im kredytów. Opisane wyżej transakcje we Włoszech i w Polsce, każda z osobna nie ma wytłumaczenia ekonomicznego. Dopiero rozpatrywane razem znajdują logiczne uzasadnienie. Nastąpił transfer kapitału z Polski do Włoch na skalę co najmniej 6 miliardów złotych i to tylko w 2006 roku. Cześć owego transferu jest udokumentowana świetnie w treści komunikatów publicznych, część zaś pozostaje zatajona przed KNF i rynkiem publicznym.
Projekt Chopin trwa nadal. Choćby, przejęte przez Pekao aktywa Banku BPH podlegają zapisom Umowy Wspólników! Sprzedającym wtedy był Unicredit, a kupującym zależny od niego i kontrolowany przez Unicredit Bank Pekao SA. Czy też transakcje sprzedaży dwóch portfeli trudnych kredytów przez Bank Pekao o nominalnej wartości ponad 1 miliarda złotych! Bo choć Pirelli nie jest w tym przypadku nabywcą to wg Umowy Wspólników, ma prawo wyznaczać nabywcę na trudne kredyty Banku Pekao SA!

Projekt Chopin trwa w Polsce również na niezamierzony wcześniej sposób. Jego protoplasta pan Alessandro Profumo reprezentuje dziś interes rosyjskiego Sberbanku:

Finansowa broń Rosji. Sbierbank chce przejąć Bank Pekao SA?

http://wpolityce.pl/artykuly/52368-projekt-chopi…

Zbadać Projekt Chopin!!!
„Amber Gold to mikrus w porównaniu z ‚Projektem Chopin’ Banku Pekao SA”

Gdyby nie internet tekst Pani Izabeli Kordos: „Amber Gold to mikrus w porównaniu z ‚Projektem Chopin’ Banku Pekao” nie ujrzałby światła dziennego. Autorka opisuje transakcję, jaką zawarł bank Pekao SA, sprzedając po bardzo niskiej cenie dobrze prosperującą spółkę deweloperską (Pekao Development) włoskiemu deweloperowi Pirelli & C. Real Estate.

W tekście czytamy, że „Pirelli kupił spółkę deweloperską Pekao SA za 60 mln złotych, co stanowiło nieco tylko więcej niż… zysk tej spółki za rok 2006.” Ponadto Bank Pekao SA podpisał 3 kwietnia 2006 roku umowę wspólników z Pirelli oddając jej istotną część praw majątkowych ze szkodą dla własnych interesów.

Wszystko wygląda na operację dokonaną pod presją włoskiej spółki Unicredit będącej faktycznym właścicielem Pekao SA. Skutkiem tej operacji jest drenaż Pekao SA przez włoskiego właściciela. Umowę podpisuje nie kto inny niż Jan Krzysztof Bielecki w tamtym czasie – prezes Banku.

Kwestii nie można traktować jako wewnętrznej sprawy Banku z co najmniej trzech powodów.

Po pierwsze, w tamtym czasie Skarb Państwa posiadał akcje w Pekao SA, a więc transakcje zawierane były ze szkodą dla interesów państwa.

Po drugie nie mniej istotna jest ochrona interesów prywatnych akcjonariuszy, którzy nie mieli wpływu ani wiedzy o zawieranych transakcjach.

Po trzecie zachodzi pytanie czy Bank spełnił obowiązki informacyjne wobec organów nadzoru Komisji Nadzoru Finansowego i jego poprzedników prawnych.
Tego ostatniego dotyczy złożone przeze mnie zapytanie poselskie z 3 pytaniami:

– Czy KPWiG lub KNF otrzymała od Banku PEKAO SA raporty bieżące o zawarciu porozumienia wspólników z dnia 3 kwietnia 2006 r. zawartego między Bankiem PEKAO SA i Pirelli & C. Real Estate S.p.A oraz aneksu do tego porozumienia a także o zawarciu listu intencyjnego dotyczącego Projektu Chopin między powyższymi stronami i Bankiem Unicredito Italiano S.P.A z dnia 1 czerwca 2005 r.?

– Czy Bank PEKAO SA występował do KPWiG lub KNF o zgodę na nieujawnianie informacji o tych umowach i porozumieniach lub opóźnienie ich ujawnienia, a jeśli tak to kiedy, w jakim zakresie, z jakich przyczyn oraz jakie było rozstrzygnięcie organu nadzoru i jak umotywowane oraz kiedy wydane?

– Czy Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, Komisja Nadzoru Bankowego lub Komisja Nadzoru Finansowego w ramach sprawowanego przez siebie nadzoru analizowała powyższe umowy lub prowadziła jakiekolwiek postępowania z nimi związane, dokonywała czynności kontrolnych lub nadzorczych z nimi związanych i czy dokonywała jakichkolwiek rozstrzygnięć nadzorczych lub administracyjnych z nimi związanych lub ich dotyczących?
Czekam na odpowiedź. Sprawa projektu Chopin musi być wyjaśniona.

CZYTAJ: Amber Gold to mikrus w porównaniu z ‚Projektem Chopin’ Banku Pekao
http://unicreditshareholders.com/wersja_polska

Przed warszawskim sądem toczą się procesy o podważenie skwitowania działalności Jana Krzysztofa Bieleckiego jako prezesa Banku Pekao SA i o odrzucenie sprawozdań finansowych za część okresu, w którym kierował bankiem. Smaczku dodaje fakt, że sprawę byłemu premierowi i byłemu szefowi Pekao wytoczył drobny akcjonariusz banku, pan Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia „Przejrzysty Rynek”. W czerwcu 2005 roku Jan Krzysztof Bielecki godzi się na podpisanie przez Pekao SA dokumentu o charakterze umowy regulującej zasady przyszłej współpracy z włoskim deweloperem Pirelli & C. Real Estate S.p.A. notowanym na giełdzie w Mediolanie. Warto dodać, że deweloper był wtedy związany kapitałowo i personalnie z włoskim Unicredit, większościowym właścicielem Pekao S.A. Dokument był tajny, i nigdy nie został ujawniony przed inwestorami czy nadzorem, choć trzecią stroną tej umowy okazuje się wspomniany Unicredit, spółka przecież powiązana i dominująca nad Bankiem Pekao SA.

Nosi nazwę „Projekt Chopin”.

Co zawiera? Bank zrzeka się w nim m.in. prawa do sprzedaży swoich nieruchomości i tzw. trudnych kredytów, zabezpieczonych hipotekami.
Luty 2006 roku. Pekao i Pirelli zawierają umowę warunkową sprzedaży 75 proc. spółki deweloperskiej Pekao Development, która należy do Banku. Pirelli kupił spółkę deweloperską Pekao SA za 60 mln złotych, co stanowiło nieco tylko więcej niż… zysk tej spółki za rok 2006.

– Według naszej wyceny, Pekao Development oddano poniżej ceny rynkowej – twierdzi Bielewicz. – Za taką tezą przemawia transakcja sprzedaży 5 projektów z Pirelli Pekao Real Estate (następca Pekao Development) za 240 mln zł oraz oficjalny komunikat Pirelli & C. Real Estate S.p.A., który sam wykupił te projekty z własnej spółki w Polsce i pochwalił się na giełdzie w Mediolanie , że po zrealizowaniu owe 5 projektów przyniosą 1 miliard 680 milionów złotych (420 milionów euro) przychodów. To 21 razy więcej niż Pirelli zapłacił za całą spółkę Pekao Development. O drastycznym zaniżeniu ceny transakcji równie mocno świadczą ówczesne wyceny spółek deweloperskich na warszawskiej giełdzie, albowiem Bank zamiast sprzedawać spółkę do Pirelli mógł ją upublicznić z dużym zyskiem i w zgodzie z własnym interesem. Podczas gdy Pekao Development oddano Pirelli za jednoroczny zysk netto, w tym czasie GTC, spółka giełdowa wyceniana była przez rynek na poziomie 45 – cena akcji do zysk netto. Co więcej, Bank sam poprzez kontrolowany przez siebie Dom Maklerski wprowadził na giełdę Dom Development w październiku 2006 roku uzyskując środki równoważne 25 krotności zysku netto!

O umowie sprzedaży Pekao Development na rzecz Pirelli rynek został poinformowany, z wyjątkiem „małego” szczegółu. A mianowicie nie ujawniono głównego warunku, który Pekao SA musiał spełnić, by transakcja doszła do skutku. Chodzi tu o tzw. Umowę Wspólników, kolejny dokument zawarty między Pekao i Pirelli.

Umowa Wspólników została podpisana 3 kwietnia 2006 roku na okres 25 lat, widnieje na niej podpis Jana Krzysztofa Bieleckiego. O niej jednak rynek nic nie wiedział i formalnie nie wie do dziś (brak wymaganego prawem komunikatu giełdowego). Choć powinien, bo zdaniem Bielewicza Umowa Wspólników zasadniczo zmieniła sytuację i sposób działania Banku Pekao SA, a także… naraża ten Bank na wielomiliardowe straty.

– Ta umowa sankcjonuje drenaż pieniędzy z Banku Pekao SA przez okres 25 lat. Bank musi sprzedawać swoje nieruchomości i hipoteki klientów po cenie i do podmiotów, które wskaże mu Pirelli. Bank został w ten sposób ubezwłasnowolniony – mówi Bielewicz.
Pełnomocnik banku oraz prokurent twierdzą, że Umowa Wspólników owszem została podpisana, ale nie jest realizowana. Bielewicz wskazuje, że twierdzenia Banku są absurdalne, bowiem Pirelli, gdy wchodził na polski rynek w 2006 roku, cały plan biznesowy i działalność w Polsce oparł na współpracy z Pekao SA w ramach Umowy Wspólników i zakupie od Banku jego spółki zależnej Pekao Development.

– Każda, ale to każda inwestycja w Polsce, a Warszawa upstrzona była do niedawna billboardami informującymi o wspólnych projektach Banku z Pirelli, wykonywana jest według zapisów Umowy Wspólników – twierdzi Bielewicz.

Od lat sprawy przeciwko Pekao S.A. toczą się przed warszawskim Sądem Okręgowym. Wątpliwości budzi m.in. wycena spółki Pekao Development w czasie sprzedaży, która nie uwzględnia przychodów ze wszystkich projektów deweloperskich w posiadaniu spółki na dzień sprzedaży, pomija sformułowane wprost plany rozwoju spółki nakreślone w umowie sprzedaży oraz co najbardziej znaczące przechodzi do porządku dziennego nad niebagatelną wartością praw majątkowych oddanych na 25 lat w ręce Pirelli zgodnie z zapisami Umowy Wspólników, na które Bank przecież przystał. Opinię biegłej, dotyczącą wyceny spółki podważył w swojej ekspertyzie były wiceminister finansów prof. Witold Modzelewski. Wskazał, że jej sposób wyceny jest całkowicie błędny. Jerzy Bielewicz złożył wniosek o przesłuchanie prof. Witolda Modzelewskiego w roli świadka i eksperta. Sąd na ostatniej rozprawie 29 sierpnia tego roku nie zdążył jednak rozpatrzyć tego wniosku

Komentarze

komentarzy