rzadkopacz

Polityka to teatr, a wybory nic nie zmienią jeśli…

Większość parlamentarnych partii politycznych w Polsce zgodnie stwierdziła, że premier Kopacz w swoim expose ogłosiła ich program polityczny. Czy świadczy to o tym, że konflikt polityczny w Polsce jest fikcją, teatrem odgrywanym przed społeczeństwem?

KOLEJNE WYBORY NIC NIE ZMIENIĄ jeśli do władzy dorwie się któraś z zasiadających w sejmie partii !!!!!!

Aby cokolwiek w Polsce się zmieniło – MUSI przyjść rządzić nowa partia, która nie jest umoczona w tym pookrągłostołowym GÓWNIE !

Jeśli ktoś potrzebuje dowodu na to, że rządzące w Polsce partie polityczne nie różnią się prawie zupełnie niech posłucha jak o środowym expose premier Kopacz wypowiadają się szefowie rzekomo opozycyjnych formacji politycznych. Jeden przez drugiego stwierdzają, że rządząca partia przywłaszczyła sobie ich postulaty i bardzo się z nimi zgadzają.

To chwila szczerości, którą warto sobie zapamiętać. Oto klasa polityczna otwartym tekstem mówi, że różnice wśród naszych polityków są tylko fasadowe. Najwyżej jeden drugiego bardziej nie lubi. Od 1989 roku rządzą nami wciąż ci sami ludzie i krążą między partiami robiąc show dla mediów i dowodząc ich bezideowości.

Ludziom wciąż trudno uwierzyć, że dwóch polityków może się zaciekle kłócić przed kamerami TV a potem pójść razem na wódkę i się z tego śmiać. Niestety większość ludzi jest tak otępiała, że pozwala się gremialnie wodzić za nos i wierzy potem w jakieś rzekome podziały polityczne. Tak naprawdę na zmianę rządzi nami lewica, raz pobożna a raz bezbożna i to dlatego programy polityczne PiS, PO, PSL, SLD, Twojego Ruchu i różnych „solidarnych polsk” niczym się nie różnią poza postulowaniem większego lub mniejszego poziomu socjalizmu.

Bez względu na to, która z tych okrągłostołowych partii będzie przy władzy kurs będzie stały na socjal, który podoba się elektoratowi. Będzie też kontynuacja zabawy w Janosika gdzie zbój państwo usiłuje wyrywać kasę złym prywaciarzom, aby w pocie czoła po przetworzeniu i częściowym jej zmarnotrawieniu, wypłacić jakieś grosze ludziom, których właśnie ci dobrzy zbójcy uczynili biedakami.

Tak jak w Starożytnym Egipcie była kasta kapłanów tak w eurosocjalizmie mamy kastę urzędników. Są to ludzie, którzy dzielnie walczą z przedsiębiorczością i zajmują się przeważnie pracą, której niewykonanie nic nie spowoduje, bo jest zbędna. Wszystko to obudowane jest setkami tysięcy przepisów, często sprzecznych, za pomocą których można zniszczyć i rozerwać na strzępy każdego, kogo władza nie lubi.

Jak powiedział Janusz Korwin-Mikke, „gdyby wybory mogły coś zmienić już dawno by ich zabroniono”. Skoro zatem nadal są legalne to oznacza to, że rządzący wierzą w to, że utrzymują kontrolę propagandą, a nawet jeśli Polacy mogliby się pomylić w wyborach, to jak mawiał Józef Stalin „nie ważne kto głosuje, tylko, kto liczy głosy”.

Komentarze

komentarzy