kwiatkowski-k_PlatformaRP_cc-by-sa-2,0-466

Mściwość rządowej ekipy? Za raporty o informatyzacji ZUS, Elewarrze, 6-latkach, gazoporcie czy kolejkach do lekarzy prezes NIK musiał zostać ukarany

Komentarze po złożeniu przez prokuraturę wniosku o uchylenie immunitetu prezesowi Najwyższej Izby Kontroli są jednoznaczne: Krzysztof Kwiatkowski musiał polecieć, bo każda kontrola NIK stwierdzała, że wszędzie tylko ch… d… i kamieni kupa, że wszystko się wali i pali, co oczywiście nie grało zupełnie z rządową narracją o „sukcesie 8-lecia rządów PO-PSL”, jaką codziennie słyszymy w TVN24.

Przypomnijmy – Prokuratura złożyła do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu dla prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego. Śledczy chcą mu bowiem przedstawić zarzuty związane z rzekomym ustawianiem konkursów na stanowiska w centrali i delegaturach Najwyższej Izby Kontroli.

Oczywiście nie można jednoznacznie wykluczyć, że Kwiatkowski coś rzeczywiście przeskrobał. Bardziej jednak przemawia do mnie wersja, zgodnie z którą Kwiatkowski podpadł kierownictwu Platformy Obywatelskiej. Od czasu objęcia stanowiska prezesa NIK stał się bowiem zbyt niezależny, a wypuszczane przez niego raporty kontrolne obnażały słabość i niewydolność platformianego państwa. Tak było w przypadku raportu o informatyzacji ZUS. Tak było w przypadku raportu o nieprawidłowościach w spółce Elewarr. Tak też było w przypadku raportów o transferze środków z OFE do ZUS, o posyłaniu 6-latów do szkół, o gazie łupkowym, o kontraktach gazowych, o budowie gazoportu, o jakości dróg, o służbach specjalnych, o billingach, o bezpieczeństwie na drogach, o Lasach Państwowych, o bezpieczeństwie na kolei, o elektrowniach wiatrowych, o stoczni Gdańsk, o kolejkach do lekarzy czy o nieprawidłowościach w Krajowym Biurze Wyborczym. Każdy raport, w mniejszym lub większym stopniu, potwierdzał, że wszędzie jest ch… d… i kamieni kupa, że platformiane państwo to ściema, że chodzi tylko o dbanie o interesy układu. Taka narracja stoi oczywiście w sprzeczności z tym co słyszymy w rządowych mediach. Stoi w sprzeczności z propagandą sukcesu uprawianą przez funkcjonariuszy PO. Być może właśnie dlatego prezes NIK musiał zostać odpowiednio ukarany i zdyskredytowany w oczach opinii publicznej?

Komentarze

komentarzy