zlotowki-pieniadze-gotowka-banknot

Fitness, imprezy i wycieczki, czyli na co wydaje Twoje składki ZUS

Choć kasa ZUS świeci pustkami, to jego urzędnicy i tak nie szczędzą grosza na zbędne wydatki, które opłacane są w rzeczywistości z pieniędzy, które powinny zostać przeznaczone na emerytury i renty. Poniżej przedstawiamy 10 przykładów takich wydatków, które oddają również skalę biurokratycznego marnotrawstwa.

-1-

20 minutowy film, który przybliża 80-letnią historię ZUS, a którego nikt nie chce oglądać, pochłonął 278 000 zł.

-2-

80. rocznica powstania Zakładu została uczczona nie tylko spotem. Huczne imprezy z tej okazji, w tym pielgrzymka na Jasną Górę, pochłonęły łącznie 2 000 000 zł.

-3-

Działalność ZUS-u to jednak nie tylko świętowanie. Dlatego też jego warszawski oddział zamówił ostatnio 2 750 ton papieru A4, który ma być dostarczany na bieżąco przez 18 miesięcy. Tym samym dziennie będzie zużywał makulaturę o przybliżonej wartości 18 000 zł. DZIENNIE.

-4-

Jako, iż papier sam się nie zadrukuje, ZUS kupił również drukarki. Za ponad 3,3 tys. urządzeń zapłacił w sumie 40 453 192,86 zł.

-5-

Po skończonej produkcji makulatury dobrze jest się rozerwać. Stąd sosnowiecki Zakład wydał 60 000 zł na karnety do klubu fitness.

-6-

Na zajęcia sponsorowane przez płatników składek wygodnie jest pojechać, którąś ze służbowych limuzyn, których roczne utrzymanie kosztuje 20 370 000 zł. Oczywiście kieruje szofer.

-7-

Po męczącym dniu nic tak nie pokrzepia jak przeliczenie premii. Dlatego w ubiegłym roku wydano na nie 210 000 000 zł.

-8-

Od czasu do czasu trzeba także oderwać się od szarej rzeczywistości i odpocząć. Również to zapewnił rzeszowski ZUS pracownikom. Warty 500 000 zł urzędniczy wyjazd na Słowację i Węgry zasponsorowali oczywiście płatnicy składek.

-9-

Nawet na tak ciepłych stołkach jak prezes ZUS-u zachodzą roszady.  Odchodzący nie mają jednak pustych rąk. Zbigniew Derdziuk, który zrezygnował ze stanowiska na wiosnę tego roku, zainkasował 40 000 zł odprawy.

-10-

Derdziuk nie otrzymał jednak odprawy za nic. W końcu to za jego czasów Zakład wzbogacił się o najdroższy portal internetowy w Polsce. Platforma Usług Elektronicznych dostępna pod adresem pue.zus.pl pochłonęła  101 000 000 zł.

Wszystkie powyższe wydatki koniec końców i tak opłacają się ZUS-owi. W końcu przez ostatnie 15 lat zebrał w sumie 1 500 000 000 000 zł składek.

Komentarze

komentarzy