imigranci

Darmowe mieszkanie 66 m2 w Niemczech to dla rodziny z Libii za mało

Jak podaje gazeta Wochenblatt pewna libijska rodzina uchodźców spędziła noc siedząc przed komisariatem Policji w mieście Berghaus – był to protest za otrzymanie zbyt małego mieszania komunalnego.

Jak tłumaczy urząd miejski rodzina ta (ojciec, ciężarna matka i trójka małych dzieci) odmówiła zamieszkania w zaoferowanych im darmowych mieszkaniach komunalnych, ojciec rodziny stwierdził, że jako inżynier powinien dostać dla swojej rodziny cały dom. Według informacji przedstawionych przez rzecznika prasowego Klausa Zielinskiego, urząd do spraw cudzoziemców zaoferował tej rodzinie do wyboru dwa mieszkania, jedno 66 metrów kwadratowych i drugie większe, ale żadnego z nich nie chcieli wziąć pod uwagę. Ojciec rodziny zaproponował jako alternatywę żeby umieścić ich w hotelu.

Ponieważ ich żądania nie zostały spełnione, rodzina w ramach protestu przenocowała na chodniku przed komisariatem policji i następnego dnia wsiadła w pociąg w kierunku Monachium.

Przed komisariatem zostawili torby z jedzeniem, które kupili za darmowe bony od urzędu ds. cudzoziemców. Rano policjanci wyrzucili to co się zepsuło, a resztę dobrego jedzenia przekazali lokalnej organizacji charytatywnej.

Jak widać, zamiast odrobiny przyzwoitości i podziękowania za uratowanie życia dzięki wzięciu z tratwy i możliwości startu w życie jakiego większość młodzieży w Europie NIE MA ! – im wali na główki.

Komentarze

komentarzy